Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cytrusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cytrusy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lipca 2014

Lemoniada tradycyjna

lemoniada tradycyjna, lemoniada klasyczna, lemoniada napój


Muszę przyznać, że różne napoje obecnie chodzą mi po głowie. To łączę zioła z owocami, to przyprawy z ziołami, odrobinę pikanterii, ciutkę słodyczy, lawenda, rozmaryn, bazylia. I powiem szczerze, czegoś mi zabrakło... KLASYKI. Lemoniada to nic innego niż połączenie cytryny z wodą. Cudowne orzeźwienie w prostej postaci, ale nie byłabym sobą, gdym nie dodała listka mięty do ozdoby :)
Zapraszam na tradycyjną lemoniadę, orzeźwienie idealne.


Lemoniada klasyczna
Składniki:
  • 2-3 cytryny
  • 2-3 limonki
  • 1,5 litra wody mineralnej lub ostudzonej przegotowanej
  • 2-3 łyżeczki cukru 
Limonki i cytryny myjemy, przekrawamy na pół. Po jednej połowie owocu odkładamy, kroimy na małe kosteczki i wkładamy do zamrażalnika. Z pozostałych wyciskamy sok i wlewamy do dzbanka. Następnie zalewamy wodą, słodzimy do smaku i mieszamy. Przed podaniem wkładamy nasze zamrożone cytrusy i kostki lodu.
Ciekawym pomysłem jest zamrożenie w odrobinie wody małych plasterków cytryny.

Proste i niesamowicie smaczne. Oczywiście wszelakie ulepszenia mile widziane, ale każdy z nas powinien znać smak klasyki. Na moim blogu znajdziecie różne lemoniady, napoje, czy kompoty, wszystkie te propozycje są doskonałe na tak cudowne dni.
Życzę pięknych i upalnych chwil oraz zabawy z napojami.
Ściskam Ilona 

wtorek, 24 czerwca 2014

Lemoniada z płatków dzikiej róży z miętą



W poprzednim poście podzieliłam się z Wami przepisem na niesamowicie smaczną pastę (KLIK). Płatków z owego spaceru nie zostało zbyt wiele, a strasznie chciałam coś jeszcze przygotować.
Zostało zaledwie maleńka garść. Ale za to radość mieliśmy wszyscy. 


Lemoniada z płatków dzikiej róży z miętą
Potrzebne będą:
  • mała garść płatków z dzikiej róży
  • 1/2 litra wody niegazowanej
  • 1/2 litra wody gazowanej
  • 1 łyżka miodu
  • 1/2 cytryny
  • 4-5 truskawek
  • 2-3 gałązki świeżej mięty
  • opcjonalnie: kostki lodu
Płatki róży zalewamy wodą niegazowaną i gotujemy. Zagotowane płatki słodzimy miodem i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie przelewamy przez sitko do dzbanka, dokładamy pokrojoną w plasty cytrynę, truskawi i posiekaną miętę. Całość zalewamy wodą gazowaną. Odstawiamy na około pół godziny.
Lemoniadę podajemy w długich, wąskich szklankach, wypełnionych lodem. 

Musicie ją wypróbować. Przyznam, że kiedy zagotowałam płatki woda zrobiła się niesmacznie zielona, za to niesamowicie aromatyczna. Jeżeli przeszkadza Wam taki kolor, do wody możecie wlać łyżeczkę soku malinowego. 
Lemoniada poszła w mgnieniu oka. Tyle radości i smaku róży, choć płatków została zaledwie garstka. Jest bardzo orzeźwiająca, więc polecam szczególnie na pikniki.
Jestem bardzo ciekawa, czy też chodzicie na spacery w poszukiwaniu płatków dzikiej róży? Ja z całą pewnością wybiorę się po kolejną porcję. 
Piszcie koniecznie :)
Ściskam Ilona 

czwartek, 23 maja 2013

Kandyzowana skórka pomarańczowa





Dzisiaj chłodne, choć słoneczne popołudnie. Na szczęście mam dużo prac domowych, więc nie wychodzę. Popatrzę na słoneczko zza szyby, pięknie się prezentuje. Na szczęście z kuchni też mam widok na ogród.

Dzisiaj przepis na kandyzowaną skórkę pomarańczową. To rewelacyjny dodatek do ciast i deserów. Osobiście, często obdarowuję słodkim słoiczkiem znajomych.
To prosty przepis, z doskonałym i zdrowym efektem ubocznym w postaci świeżego soku pomarańczowego.




Kupując w sklepie pomarańcze, wybieram te z najładniejszą skórką. Dokładnie je szoruję, wyparzam i wycieram. Kroję na pół i wyciskam sok, wypijam z uśmiechem na twarzy, gdyż uwielbiam.

Kandyzowana skórka z pomarańczy
Potrzebne będą:
  • skórka z 3 pomarańczy
  • 2/3 szklanki wody
  • 1 szklanka cukru
Wyszorowaną wcześniej skórkę z pomarańczy oczyszczamy bardzo dokładnie z białej błonki. Cukier rozpuszczamy w wodzie, tworząc syrop i gotujemy kilka minut. Następnie wkładamy ćwiartki skórki pomarańczowej i gotujemy, aż zrobi się szklista, a woda odparuje. Należy uważać, żeby się nie przypaliła.
Następnie osączamy z syropu i kroimy w kosteczkę, nie większą niż pół na pół centymetra. Przekładamy do słoika podsypując cukrem i dokładnie zakręcamy. 
Ilość cukru może się zwiększyć lub zmniejszyć. Podałam tak zwaną ilość na oko...

Skorzystaj z mojego doświadczenia:
  1. Słoiki zawsze wyparzam i dokładnie osuszam.
  2. Używam słoiczków wielkości jednej porcji dodawanej do ciasta, ponieważ otwierając słoik wykorzystuję całość.

Teraz zabieram się za sprzątanie kuchni, robiłam dwie tarty, obie pyszne i wiosenne. Którą podać pierwszą?? Zapraszam do głosowania... TUTAJ na facebooku. 

Ściskam Ilona