Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owoce i warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owoce i warzywa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2015

Młoda kapustka na krótko



Zaglądając na ryneczek, nie powinno nikogo dziwić, że zakupiłam młodą kapustkę. Jak ją zobaczyłam, pięknie się do mnie uśmiechnęła, wskoczyła do siatki i poprosiła o przygotowanie na obiad. Zawsze kiedy rozpoczyna się sezon i zaczynają pojawiać się młode warzywa objadam się na potęgę. Pęknę kiedyś, ale cóż, uwielbiam i nie potrafię się oprzeć urokowi tych młodziutkich warzyw. 
Dzisiaj przepis bardzo prosty, ale doskonały. Moja mama robiła zawsze z pierwszymi dniami wiosny i kapustka będzie mi się kojarzyła z domem rodzinnym.


Młoda kapustka na krótko
Potrzebne będą:
  • 1 główka młodej kapusty
  • 3 młode marchewki
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • pęczek świeżego koperku
  • 300 g wędzonego boczku
  • 3 liście laurowe
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • pieprz i sól do smaku
Kapustę oczyszczamy z zewnętrznych liści i siekamy. Wrzucamy do garnka. Młodą marchewkę oczyszczamy i ścieramy na dużych oczkach tarki, dokładamy do kapusty. Dokładamy ziele angielskie, liść laurowy i zalewamy wodą, aby przykryła kapustę. Wstawiamy na mały gaz i gotujemy. W tym czasie cebulę i boczek kroimy w małą kosteczkę, podsmażamy, rumiane dokładamy do garnka. Koperek myjemy, siekamy. Połowę dokładamy do gotującej się kapusty, pozostałą część dorzucamy do gotowej już kapusty. Dotujemy, aż warzywa zmiękną i doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku. 
Życzę smacznego.
Kapustkę podajemy z młodymi ziemniaczkami, obiad doskonały. A Wy jakie macie wspomnienia związane z obiadami dzieciństwa?
Ściskam Ilona ♥

wtorek, 24 marca 2015

Sałatka warzywna - tradycyjna wersja

tradycyjna sałatka warzywna, sałatka jarzynowa, sałatka, kuchnia ilony, wielkanoc, boże narodzenie, wigilia


Kiedy zaczynamy biesiadowanie rodzinne, kiedy przyjeżdża moja siostra, kiedy są urodziny, święta, w lodówce zawsze musi się znaleźć tradycyjna sałatka warzywna. Wiem, że ile domów tyle tradycyjnych sałatek, ja swoją uwielbiam i właśnie tym przepisem pragnę się podzielić z Wami. Może właśnie ta wersja przypadnie Wam do gustu?



Tradycyjna sałatka warzywna
Potrzebne będą:
  • 5 ziemniaków
  • 6 średnich ogórków kiszonych
  • 4 winne jabłka
  • 5-6 jaj
  • 5-6 marchewek
  • 1 korzeń pietruszki
  • puszka groszku zielonego
  • natka pietruszki
  • łyżka musztardy
  • majonez
  • sól i pieprz
Ziemniaki, jaja, korzeń pietruszki i marchew myjemy i gotujemy do miękkości. Gotowe odstawiamy do ostygnięcia.
Groszek odcedzamy, jabłka i ogórki obieramy ze skóry.
Wszystkie warzywa kroimy w kosteczkę i wrzucamy do miski. Dokładamy sporą ilość majonezu, musztardę, sól pieprz do smaki i delikatnie mieszamy, żeby wszystkie produkty się połączyły. Na koniec dokładamy posiekaną drobno natkę pietruszki.

Prawdę mówiąc, taką sałatkę mogłabym jeść dość często. Smaczna zdrowa i syta. Mam nadzieję, że spodobał Wam się przepis.

Przy okazji zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku zawsze znajdziecie informacje o nowych przepisach i inne ciekawostki. Czasami bywam w smacznych miejscach, czym dzielę się z Wami na bieżąco. 

Ściskam Ilona


wtorek, 20 stycznia 2015

Owocowe crumble

crumble owocowe, crumble, deser owocowy, owoce sezonowe



To chyba jeden z łatwiejszych deserów do wykonania. Można przygotować z owoców jakie tylko mamy w lodówce. Wersje odrobinę zdrowsze, to z kruszonką wykonaną z mąki pełnoziarnistej, a jeszcze lepiej z otrębów. Równie smaczne. Kiedyś już serwowałam wam Jabłka pod zdrową kruszonką, ale bym sobie znowu zjadła. Dzisiaj najprostsza wersja, a do tego gotowa w 20 minut.


Owocowe crumble 
Potrzebne będą:
  • szklanka malin
  • 2-3 świeże figi
  • 3 jabłka
  • 2 gruszki
kruszonka:
  • 100 g mąki
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 50 g masła zimnego
Jabłka i gruszki myjemy i obieramy. Następnie kroimy w plastry około pół cm grubości. Figi również kroimy w plastry troszeczkę cieńsze. Wszystkie owoce układamy w żaroodpornym naczyniu.
Mąkę, cukier oraz masło wrzucamy do miski i rozcieramy palcami tworząc średniej wielkości grudki. Gotową kruszonką posypujemy owoce.
Całość zapiekamy w 190 stopniach C około 15 minut. Kruszonka powinna być dobrze zarumieniona.

Można podać z łyżką jogurtu lub ubitej śmietany.

To chyba najłatwiejszy smakołyk do kawy. Róbcie różne kombinacje, taki deser to nawet nie grzech zjadać. Prawda?
Ściskam
Ilona ♥

poniedziałek, 20 października 2014

Faszerowane bułeczki

bułki faszerowane, domowy chleb, pieczywo domowe, bułki,



Kolejne pieczywo, które wyszło mi rewelacyjnie, dzięki przepisom najlepszej Pracowni Wypieków w sieci. Osoby początkujące tak jak ja w domowej piekarni, znajdą tam kopalnię wiedzy, która fantastycznie wszystko ułatwi.
Mój Mąż wyjeżdża w delegację i myślę, że faszerowane bułeczki idealnie zastąpią tradycyjną kanapkę z serem.
Zrobiłam oczywiście podwójną porcję, załapałam się, heh i pozostała część rodziny również :)


Bułki faszerowane cukinią i suszonymi pomidorkami
Potrzebne będą:
CIASTO
  • 400g mąki pszennej
  • 50 g mleka w proszku (użyłam granulowanego)
  • 200 m l ciepłej wody
  • 60 g masła miękkiego 
  • 1 łyżeczka soli
  • 12 g świeżych drożdży
  • roztrzepane jajo z łyżką mleka do wysmarowania ciasta
FARSZ
  • 2 małe cukinie
  • 2 cebule czerwone
  • 1 szklanka suszonych pomidorków
  • 2 łyżeczki posiekanego świeżego tymianku
  • sól pieprz 
  • olej z pomidorów suszonych
Szykujemy zaczyn. Drożdże rozpuszczamy w wodzie z odrobiną mąki, odstawiamy w ciepłe miejsce, aż zaczną pracować. Mąkę, mleko w proszku, sól i masło łączymy, dodajemy drożdże i wyrabiamy ciasto. Musi być miękkie i nie może się kleić. Robimy kulę, wkładamy do miski, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na minimum godzinę. Musi podwoić swoją objętość. 
W tym czasie obieramy cebulkę i kroimy w drobną kosteczkę, podsmażamy na oliwie z pomidorów suszonych. Kiedy będzie miękka dokładamy pokrojoną w kosteczkę cukinię oraz posiekane pomidory. Przyprawiamy solą, pieprzem i dokładamy posiekany tymianek. Smażymy, odstawiamy do ostygnięcia.
Kiedy ciasto wyrośnie, wałkujemy, tworząc krążki około 12-15 cm średnicy i 6-7 mm grubości. Nakładamy łyżkę farszu, zaklejamy robiąc coś na kształt wrzeciona i odkładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z tej porcji wychodzi około 10 bułeczek.
Gotowe przykrywamy ściereczką i ponownie odkładamy do wyrośnięcia na kolejną godzinkę. 
Po czasie wyrastania, pieczemy w 200 stopniach C 25 minut, bułeczki muszą być rumiane.


Farsz pozostawiam Waszej wyobraźni i smakom, to jedna z moich propozycji i z całą pewnością nie ostatnia. Mam nadzieję, że przyłączycie się do mojego wyzwania minimum RAZ W TYGODNIU robimy PIECZYWO DOMOWE :) 
Piszcie, czekam na Wasze opinie i komentarze.
Ściskam 
Ilona ♥


czwartek, 16 października 2014

Tarta serowa z jarmużem

tarta serowa, wytrawne wypieki, ser, tarta, piknik



Tak wiem, zdrowie, zero tłuszczu, kalorie na minusie, a do tego 36 godzin sportu na dobę. Ale uwielbiam wieczory przy lampce wina z deską niebiańskich serów z dodatkami w postaci kaparów czy oliwek... 
Taką namiastką serowej uczty jest moja tarta. A dodatek jarmużu, to taki zdrowy akcent :) Mała ściema, żeby zagłuszyć ten irytujący głosik w głowie Jarmuż to również smaczna zieleninka. Osobiście uwielbiam jarmużowe chipsy
A teraz pyszna tarta.


Tarta serowa z jarmużem
Potrzebne będą:
kruche ciasto:
  • 1 szklanka mąki pszennej typ 650
  • 1/2 szklanki mąki krupczatki
  • 120 g zimnego masła
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżki śmietany 16%
masa serowa:
  • 2 jajka
  • szklanka posiekanego jarmużu
  • około 400 g startego sera (różne gatunki)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Mąkę  pszenną, mąkę krupczatkę, sól i cukier rozcieramy z masłem, tak aby wyglądało jak mokry piasek. Na koniec dodajemy śmietanę, wyrabiamy ciasto. Lepimy z niego kulę i wkładamy do lodówki na około godzinę. Po wymaganym czasie wyciągamy ciasto wałkujemy na placek około 1-1,5 cm grubości, wkładamy do formy wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą, nakłuwamy widelcem całą powierzchnię, aby powietrze uchodziło i ciasto nie podnosiło się podczas pieczenia. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach C, do czasu aż ciasto się delikatnie zarumieni i nie będzie surowe. Pamiętajmy, że będzie jeszcze pieczone. Odstawiamy do ostygnięcia.
Do miseczki z serem dokładamy rozmącone jajka, posiekany jarmuż i doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dokładnie mieszamy i wlewamy na upieczone wstępnie kruche ciasto. Temperaturę w piekarniku podnosimy do 190 stopni i zapiekamy całość około 10—15 minut.  Tarta smakuje doskonale zarówno ciepła jak i zimna.

Bardzo jestem ciekawa, czy Wam również zasmakuje serowa uczta.
Ściskam 
Ilona ♥

poniedziałek, 29 września 2014

Kompot z mahonii

sok z mahonii, kompot z mahonii, mahonia, przetwory, napoje


Jak wszystkim wiadomo, mamy małego dzieciusia biegającego z prędkością wiatru po domu i po ogrodzie. Każdy wie, że wystarczy moment, mrugnięcie okiem, czy podrapanie się w nos jak kosmiczne ustrojstwo ląduje w buzi. Ale do czego zmierzam... w moim ogrodzie rośnie ogromna ilość mahonii. Piękne, zimozielone krzewy, które późnym latem / wczesną jesienią obsypują się jagodami. Cały czas, żyłam w przekonaniu, że są trujące. Nie wiem... tak uznałam, nawet tego nie sprawdzając. Ale kiedy na świat przychodzi mały wszędobylski, normalnym jest, że chcę go chronić. Już miałam wycinać wszystko, jak stwierdziłam, że poszukam, popytam mądrzejszych od siebie. Zapukałam do Klaudyny z Ziołowego Zakątka, która skierowała mnie do Gosi z Trochę innej cukierni, tam właśnie znalazłam przepis na kompot z pięknych jagód. Oczywiście testowałam go na mężu ;) Żyje... Zebrałam wszystkie owoce i zrobiłam kompoty na zimę. Są smaczne, a do tego bardzo zdrowe. Ta przygoda, zachęciła mnie do szukania po ogrodzie i "wirtualnego studiowania" chwastologii, która okazała się moją nową obsesją. Jest cudownie.


Kompot z mahonii
Potrzebne będą:
  • 1 l wody
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 szklanka jagód mahonii
Owoce myjemy, obieramy z ewentualnych gałązek i wrzucamy do garnka. Zasypujemy cukrem, wlewamy wodę i gotujemy. Kiedy woda zacznie wrzeć, owoce zaczną pękać, delikatnie przygniatamy drewnianą łyżką i gotujemy około 15 minut. Kompot przecedzamy przez sitko, wlewamy do słoika, zakręcamy. Po ostygnięciu pasteryzujemy i możemy zachować na zimę.

Owoce wyrzucam, ponieważ są niesamowicie cierpkie. Ale, jak kto woli. Smak mahoni, możemy przyrównać do aronii, a do tego ma wiele wartości i jest zdrowa.
Jeżeli macie dostęp do tego owocu, polecam. Jest smaczny:) A człowiek, tyle lat żył w niewiedzy.
Ściskam
Ilona ♥

czwartek, 28 sierpnia 2014

Czarna soczewica z kurczakiem i karmelizowanymi warzywami

czarna soczewica, obiad, karmelizowane warzywa, soczewica, jadalne kwiaty



Jakiś czas temu dostałam w prezencie czarną soczewicę. Uwielbiam takie prezenty :) Ziarenka pięknie wyglądały. Warunek był taki: "Teraz rób i przepisy dawaj na bloga." Czasu minęło sporo, nie wiem na co czekałam... na jakieś kosmiczne natchnienie?? Szukając pomysłów do magazynu, czerpiąc inspirację z wegetariańskiego menu z Gdańska i ze spiżarni mojej mamy ;), zrobiłam kilka smakołyków. Dzisiaj zaprezentuję fantastyczny obiad. 
A teraz dedykacja (jak w książkach hihi)
Moniu, Ty wiesz, że o Tobie piszę. Mam nadzieję, że spodobała Ci się moja propozycja i ją wypróbujesz. Życzę Ci smacznego.


Czarna soczewica z piersią kurczaka 
i karmelizowanymi warzywami
(3 średnie porcje)
Składniki:
  • 1 szklanka czarnej soczewicy
  • 3 marchewki młode
  • 3 mini cukinie
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 pierś z kurczaka 
  • oliwa z pestek winogron (do smażenia)
  • masło (do smażenia)
  • pieprz, sól himalajska
  • sos z karmelizowanych owoców 
  • kwiaty bazylii do dekoracji 
Soczewicę płuczemy i wrzucamy do osolonej, gotującej się wody. Gotujemy około 20 minut, aż zmięknie. Następnie odsączamy.
W czasie gotowania się soczewicy szykujemy pierś z kurczaka. Umytą, osuszamy i kroimy w dość grube kawałki (pasy), solimy i pieprzymy do smaku. Smażymy na rozgrzanej mieszance oliwy z masłem, aż się zarumienią. 
Marchewki myjemy, skrobiemy (młodych nie obieramy) i kroimy w słupki. Cukinię myjemy i kroimy wzdłuż na pół. Jeżeli cukinie jest większa, kroimy ją na słupki troszeczkę większe niż marchewka. Na małej patelni rozpuszczamy cukier, nie mieszając, kiedy będzie gotowy wkładamy łyżeczkę masła, pokrojone marchewki i ocet balsamiczny. Podsmażamy na małym ogniu, aż marchewka zmięknie i ładnie obtoczy się w karmelu. Pod koniec smażenia dokładamy cukinię i obtaczamy w karmelu. Smażymy jeszcze 2 minuty i odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.
Na talerz nakładamy dwie łyżki soczewicy, układamy na niej przekrojone piersi z kurczaka oraz karmelizowane warzywa. Całość polewamy sosem z karmelizowanych owoców i posypujemy kwiatem bazylii do dekoracji.
Smacznego.

To bardzo proste danie, a robi niesamowite wrażenie, przy tym jest bardzo smaczne. Gorąco polecam i zachęcam do wypróbowania innych przepisów z wykorzystaniem czarnej soczewicy. 
Tym czasem ściskam
Ilona ♥

wtorek, 19 sierpnia 2014

Lody jogurtowo-jagodowe

lody jogurtowo-jagodowe, lody domowe, domowe sorbety, lody jagodowe, desery



Dziko upalne dni się skończył, choć mam jeszcze nadzieję, że te ciepłe i przede wszystkim bezdeszczowe jeszcze się pojawią. Ostatnio częściej siedzę w domu, więc i pomysłów kulinarnych więcej. Mówią, że lody powinno się jeść właśnie w chłodniejsze dni i  zgodnie z tą myślą, nadal robię domowym sposobem. Już jeden pomysł na jogurtowe lody z kiwi poznaliście, dzisiaj będzie podobnie.
Pomysł z tubką po tabletkach musujących nie mój, zaciągnięty z trochę innej cukierni, uważam za doskonały, strzykawki również :) 
Ale do rzeczy. Dzisiaj proste i smaczne.


Lody jogurtowo-jagodowe
Potrzebne będą:

  • 1/2 litra jagód
  • 400 ml jogurtu greckiego
  • 2 łyżeczki miodu

Jagody myjemy i przelewamy na sitku wrzątkiem. Następnie wrzucamy do blendera, dokładamy jogurt, dosładzamy miodem i miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Gotowe wlewamy do wyparzonych i przestudzonych tubek po tabletkach musujących lub innych foremek do lodów, wbijamy patyczek i wstawiamy do zamrażalnika. Po około 2 godzinach lody są gotowe.
Yummy
Moja rada:
Jeżeli korzystawmy z tubek po tabletkach lub innych foremek przez nas do tego przeznaczonych, patyczek warto wbić w lody po około pół godzinie w zamrażalniku. Wcześniej zatopią się w lodach. Jeżeli korzystamy z foremek przeznaczonych do tego celu, można zrobić to od razu. 

Myślę, że takie lody nie dość, że zdecydowanie są zdrowsze od tych kupnych, to jeszcze rewelacyjnie smakują. Jestem bardzo ciekawa, czy też robicie w domu lody. Piszcie :)
Tym czasem ściskam 
Ilona ♥

środa, 13 sierpnia 2014

Wiśniowy tunel - ciasto biszkoptowe

ciasto biszkoptowe, ciasto wiśniowy tunel. wiśnie, deser, biszkopt,


Czasami mam ochotę na odrobinę zabawy. Wtedy korzystam z różnych pomysłów, inspiracji i łączę ze sobą. Ciasto zrobiłam na urodziny teściowej. Słodki biszkopt i kwaskowate wiśnie z dodatkiem czekolady, to jedno z  moich ulubionych połączeń. Miło być inaczej, ale wyszło jak zawsze. Najważniejsze, że smaczne. Potem debata nad nazwą i oto całość, którą mogę podzielić się z Wami. 


Wiśniowy tunel - ciasto biszkoptowe
Potrzebne będą:
  • 1 szklanka mąki przennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jaja od szczęśliwych kurek
  • 1 szklanka cukru + 3 łyżki do wiśni
  • 2 łyżeczki kakao dobrej jakości
  • 2 szklanki wydrylowanych wiśnie
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 1/4 szklanki wody (wrzątek)
Jaja ubijamy z cukrem na sztywną masę, dosypujemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Gotową przelewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Blacha powinna być duża i płytka, ciasto musi mieć około 1 cm. Pozostawiamy kilka łyżek ciasta i mieszamy z kakao. Ciemną masą robimy nieregularne, faliste wzory i pieczemy 15 minut w 170 stopniach. 
Upieczone jeszcze ciepłe ciasto formujemy w tunel i odcinamy pozostały kawałek. Do tego wykorzystujemy półokrągłą blachę, podłużną wyłożoną folią spożywczą. 
Kolejny krok to przygotowanie owoców. Wydrylowane wiśnie wrzucamy do garnuszka i gotujemy z 3 łyżkami cukru, aż puszczą sok. Gotujemy około 15-20 minut. Następnie żelatynę rozpuszczamy we wrzątku, dokładnie mieszając, aby pozbyć się grudek i dolewamy do wiśni. Mieszamy i ostawiamy do ostygnięcia. Dobrze, żeby odrobinę zgęstniały.
Następnie owocową galaretkę wlewamy do formy wyłożonej biszkoptem i przykrywamy kolejnym kawałkiem ciasta, dociskamy i odstawiamy go całkowitego ostygnięcia. 
Gotowe ciasto odwracamy do góry nogami i polewamy sosem czekoladowym. Możemy ułożyć kilka wiśni jako dekorację.

Moja rada: 
  • Z proporcji na ciasto biszkoptowe, może zostać sporo resztek, suszę dokładnie, potem kruszę na drobinki, wkładam do puszki i mam gotowy spód do ekspresowych ciast z kremem. Ale nie można trzymać zbyt długo, może stracić smak.
  • Sos czekoladowy do polewania ciasta użyłam z przepisu już Wam znanego. Przepis z filmem na sos czekoladowy .
  • Jeżeli zagapicie się i wiśni za bardzo zgęstnieją wystarczy delikatnie podgrzać.

Musicie wypróbować. Ciasto rewelacyjnie smakuje z odrobiną bitej śmietany, tylko błagam, żadnych butelek ze sprayem "śmietanowym", ble. 
Ciasto jest rewelacyjne o tej porze roku, można wykorzystać owoce, które właśnie zerwaliście z krzaczka lub drzewka. Lubicie takie desery?? Piszcie, bardzo jestem ciekawa.
Tymczasem ściskam Was gorąco i uciekam na mały spacer.
Ilona ♥


wtorek, 12 sierpnia 2014

Sałatka z czarnej soczewicy i marynowanego buraka


słatka z marynowanego buraka, sałatka, czarna soczewica, soczewica, marynowany burak


Pamiętacie moją wizytę Pod Łososiem i menu degustacyjne jakie stworzyłyśmy? Ja pamiętam i jeszcze długo będę wspominała, a w szczególności pyszną baklavę z botwiną. Dzisiaj chciałam Wam podsunąć przepis na pyszną sałatkę. Inspiracją była sałatka zrobiona przez Ewę i Malwinę na spotkaniu. Moja jest trrrooooszeczkę inna. 
Dodatkowo na Mikserze Kulinarnym koleżanka zorganizowała ciekawą akcję, więc wspierając takie inicjatywy, postanowiłam dodać ją do akcji (banerek na końcu)


Sałatka z czarnej soczewicy
i marynowanego buraka

Składniki:
  • 1 szklanka ugotowanej czarnej soczewicy
  • 2 duże marynowane buraki
  • 1/4 szklanki słupków migdałowych
  • 1/2 szklanki sera feta
  • 3-4 gałązki mięty
  • opcjonalnie: cytryna
Marynowanego buraka kroimy w dość dużą kostkę, następnie dokładamy ugotowaną soczewicę.
Słupki migdałowe prażymy, wystudzone dokładamy do naszej sałatki, kruszymy ser feta i całość delikatnie mieszamy. Na koniec dokładamy posiekane liście mięty. Mieszamy.
Przed podaniem można skropić sokiem z cytryny.
Smacznego.

I co myślicie o takim połączeniu?? Moja koleżanka obdarowała mnie czarną soczewicą i tak się w niej zakochałam i robię, i robię, i robię. Polecam ją gorąco, jest rewelacyjna. Moniu, a Tobie dziękuję.
Ściskam
Ilona ♥


Sałatka zamiast kanapki!

wtorek, 5 sierpnia 2014

Koreański pancake warzywny i wyniki konkursu

konkurs, pancakes, obiad wegetariański, danie wegetariańskie, korean pancake, naleśnik,



Dzisiaj dzień rozpoczął się upalnie i postanowiłam spędzić go w mojej altankowej kuchni i zająć się kiszeniem ogórów. Przy ostatnich słojach błysk i grzmot w duecie skutecznie przepędził mnie do domu. Brrr nie przepadam, choć z całą pewnością w moim otoczeniu pojawiło się znacznie więcej tlenu. A oberwanie chmury temu towarzyszące podlało moje biedne roślinki. 
Pogoda nastroiła mnie na wegetariański obiad, a to zbiegło się z ogłoszeniem wyników. W związku z tym nie pozostało mi nic innego jak zrobić pyszny koreański naleśnik.
Przypominam, że wraz z Polsat Food Network zorganizowaliśmy Wam konkurs z super nagrodami. Czekaliśmy na ciekawe i smaczne przepisy inspirowane smakami Azji. 
Znam już zwycięzców :)
Mam nadzieję, że będą zadowoleni i z tego miejsca czekam na maila (kuchniailony@gmail.com ) z Waszymi adresami, które zostaną przekazane do sponsora nagrody.

Ale zacznę od przepisu jeśli pozwolicie. Oto moja propozycja potrawy inspirowanej Azją.


Koreański pancake warzywny
Potrzebne będą:

  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta pieprzu
  • 1 szklanka wody
  • czerwona papryka
  • marchew
  • cebula
  • szczypior
  • 1 jajo
  • olej
  • posiekana natka pietruszki
Warzywa myjemy i kroimy w zapałki (słupki)i wkładamy do miseczki. Z mąki, soli, pieprzu i wody wyrabiamy ciasto, którym następnie zalewamy warzywa. Całość mieszamy i wylewamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju. Smażymy, aż ciasto od spodu się zetnie i obracamy na drugą stronę. Dobrze jest przerzucić lub obrócić przy użyciu talerza. Zanim ciasto całkowicie się zetnie, na górę rozbijamy jedno jajko, przykrywamy patelnię.
Gotowy pancake podajemy posypany pietruszką i z sosem.

Sos


Paprykę kroimy w maleńką kosteczkę, wkładamy do miseczki. Dosypujemy pietruszkę, następnie zalewamy octem i sosem sojowym. Odstawiamy do lodówki na minimum 20 minut, alby smaki się połączyły.


Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu mój koreański naleśnik

A teraz, żeby nie trzymać Was dłużej w niepewności wyniki konkursu.

Miejsce  IV 
Agnieszka i makaron soba z warzywami

Miejsce III 
Aneta i babeczki z krewetkami

Miejsce II 
Maria i Oi sobagi

Miejsce I 
Camilla i kurczak chow mein

Dziewczyny z całego serca gratuluję i czekam na Wasze adresy, żeby nagrody doszły :) Ze swojej strony chciałam powiedzieć, że wszystkie przepisy były strasznie smaczne i łatwo nie było, a do tego wszystkiego potwornie zgłodniałam. Chętnie wypróbuję Wasze dania i jeśli pozwolicie podzielę się nimi z pozostałymi. Oczywiście podając autora :)
Jeszcze raz GRATULUJĘ
Ściskam Ilona


wtorek, 29 lipca 2014

Lody jogurtowe z kiwi

lody domowe, lody jogurtowe z kiwi, lody, sorbet


Nie wiem jak u Was, ale u mnie dosłownie żar leje się z nieba. Znam taką jedną cudowną Kasię, która w takich temperaturach funkcjonuje na pełnych obrotach. Podziwiam :) Na szczęście u mnie w domu znacznie chłodniej, chyba, że mam ochotę na kulinarne szaleństwa i piekarnik z palnikami działają na zmianę.
Za to mój zamrażalnik o boskiej temperaturze ;) wypełniony jest różnymi eksperymentami lodowymi. Dzisiaj podzielę się, smacznymi lodami z kwaskowatym kiwi. Proste i pyszne, chłodzą moje podniebienie.


Jogurtowe lody z kiwi
Potrzebne będą:
  • 1 kiwi
  • 1 szklanka jogurtu bałkańskiego
Szykujemy pojemniczek do lodów na patyku. Jeżeli nie mamy, możemy wykorzystać małe opakowania po jogurtach lub kieliszki do wódki o podłużnym kształcie.
Kiwi obieramy, wykrawamy stwardniałą końcówkę wkładamy do blendera i miksujemy na sorbet. Gotowy wkładamy po łyżeczce do każdego pojemnika pozostawiając w blenderze około 1-2 łyżek. Następnie do pozostawionego kiwi dokładamy jogurt i miksujemy pulsacyjnie, około 4-5 razy, tak żeby owoc lekko zabarwił jogurt. Taką miksturą uzupełniamy pojemniki do lodów, wkładamy do nich patyczki i wstawiamy do zamrażalnika na minimum 2 godziny. Lody muszą porządnie się zmrozić.
Moja rada: 
Jeżeli mamy ochotę na owocowo - jogurtową ochłodę pojemnik polewamy gorącą wodą, lody łatwiej wyjdą.

Nic łatwiejszego. Takie lubię najbardziej i polecam Wam gorąco.
A Wy jakie lody lubicie?? Czy używacie maszyny, czy wolicie sorbety? Jestem bardzo ciekawa. Czekam na Wasze komentarze, do usłyszenia.
Ściskam Ilona



środa, 23 lipca 2014

a'la Baklava z botwiną, czyli kuchnia fusion



Moi mili smakosze, zanim postanowicie napisać mi, że nie znam się na kuchni, a grecy będą do mnie strzelać za profanację, proszę przeczytajcie ten wstęp i definicje zaciągnięte rodem z wikipedii

Dzisiejsza propozycja jest inspirowana baklavą. Tradycyjnym greckim deserem, ale równie popularnym w kuchni tureckiej, ormiańskiej, bułgarskiej. Jest mega słodki, wypełniony orzechami, miodem, cukrem w doskonałej oprawie ciasta filo.
Dlaczego dzisiejsze danie zaliczam do kuchni fusion? Bardzo proste. Czym ona jest..... to połączenie tradycji z różnych zakątków świata ze sobą, z nowoczesnością i składnikami pozornie do siebie niepasującymi. W dzisiejszych czasach uwielbiamy łączyć kultury i tradycje, mieszając je ze sobą. Wiele osób jest oburzona, komentuje, twierdząc, że my blogerki, nie znamy się na kuchni. Pozwolę się nie zgodzić, skoro nie znałabym owej potrawy, to jak mogłabym się nią inspirować. 
I właśnie dla takich jak ja, łączących różności ze sobą, korzystających z polskich produktów, powstała cudowna nazwa KUCHNIA FUSION i na nic protesty. Rozpoczęła się nowa era, nie tylko w motoryzacji i komputerach, ale również w kuchni. I tak... znamy się na tym co robimy i jadamy to co gotujemy i uwielbiamy poczęstować choć małą cząstką świata naszą rodzinę i przyjaciół. 

Tych, którzy nie mają nic przeciwko modernizacji tradycji, zapraszam na przepyszną potrawę, którą stworzyliśmy wspólnie w Restauracji pod Łososiem, o której wcześniej pisałam i która podbiła serca paru osób, w tym moje. 

 

a'al Baklava z botwiną
Składniki
  • 7 płatów ciasta filo
  • duży pęczek botwiny
  • 4-5 szalotek
  • 4-5 łyżek sera feta
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 szklanka płatków migdałowych
  • garść posiekanych pistacji do dekoracji
  • 3-4 łyżki miodu
  • 4-5 łyżek masła
  • sklarowane masło do smarowania ciasta
  • sól, pieprz do smaku
Botwinę myjemy i dość drobno kroimy. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy, solimy i pieprzymy do smaku. Smażymy, aż zmięknie i odstawiamy do ostygnięcia.
Szalotki obieramy, myjemy i kroimy wzdłuż, na cząstki. Na patelni rozpuszczamy cały cukier, nie mieszając, uwaga, żeby się nie przypalił, bo będzie gorzki. Kiedy się rozpuści, dokładamy 2-3 łyżki masła i po chwili wrzucamy szalotki. Smażymy, aż zmiękną i będą całkowicie pokryte karmelem. Przestudzone dokładamy do botwiny, delikatnie łączymy ze sobą, odstawiamy.
Czas na migdały. Wrzucamy na suchą patelnię płatki migdałów i prażymy. Kiedy się zarumienią dokładamy miód oraz pozostałe masło. Mieszamy i tworzymy coś w rodzaju glazury. 
Cisto filo rozkładamy, smarujemy sklarowanym masłem składamy na pół (wzdłuż krawędzi długiej), następnie, na lewym lub prawym brzegu, nakładamy jedną, sporą łyżkę botwiny z szalotką, posypujemy odrobiną fety. Zwijamy, tworząc trójkąt, po przekątnej, do samego końca. Każdą warstwę delikatnie smarujemy masłem. Tak przygotowane trójkąty układamy na blasze wyłożonej papierem i pieczemy w 180 stopniach około 15 minut. 3-4 minuty przed końcem pieczenia, trójkąty polewamy migdałowo-miodową glazurą i ponownie wstawiamy, pieczemy, aż będą rumiane.
Trójkąty botwinowej baklavy podajemy posypane pistacjami. Polecam również sos wiśniowy lub malinowy.
Moja rada: 
Jeżeli nie chcemy używać takiej ilości masła (choć uważam osobiście, że to ono nadaje charakter) możemy do smarowania ciasta filo użyć oliwy lub mleka.
Przy prażeniu migdałów warto cały czas nimi ruszać i obracać, żeby się nie przypaliły. Jak tylko odwrócę oko, zawsze przypalę;)
Zamiast trójkątów, można podać w kawałku. Należy przygotować blachę średniej wielkości wyłożyć złożone ciasto filo (tym razem wzdłuż krótszego boku), następnie położyć bardzo cienką warstwę botwiny, ponownie ciasto filo, warstwę fety ( bardzo cienką, żeby danie nie było zbyt słone), ciasto filo, botwinę, czynność powtarzamy. Ostatnią warstwą powinno być złożone ciasto filo, delikatnie dociskając i naciąć jedną warstwę ciasta w romby. 
Mam nadzieję, że dokładnie opisałam wszystkie czynności, jeżeli macie jakiś problem piszcie, pytajcie.

Z całą pewnością, to danie będzie przeze mnie modyfikowane. Będę je różnie podawała, na słodko i wytrawnie, będzie nazywane rogalikiem, pierogiem, zawijańcem. Polecam takie eksperymenty, czasami się nie udają, za to innym razem zwalają z nóg i to jest piękne.
Bardzo jestem ciekawa co o tym sądzicie, wypróbujcie przepis i piszcie jak smakowało. Czekam na Wasze komentarze i zachęcam gorąco do odwiedzania mojej strony :)
Ściskam Ilona 


KOCHANI, czy zauważyliście małą zmianę??? Dokładnie :) Od dzisiaj zapraszam po przepisy klikają nowy adres strony www.kuchniailony.pl  
Jestem taka dumna :) To kolejny kroczek, żeby oglądanie i smakowanie moich dań było przyjemniejsze i łatwiejsze. 
Całuję  

środa, 9 lipca 2014

Czekoladowy biszkopt z czereśniami

 czekoladowy biszkopt z czereśniami, clafoutis z czereśniami, ciasto biszkoptowe


Ufff, dzionek upalny, wieczór gorący. A przyczyną tak wysokiej temperatury w moim domu jest szalejąca na wszystkich frontach kuchnia. Gotują się czereśnie, pyrkają kompoty, a z pieca właśnie wyszło cudowne i puszyste ciasto. Nie mogłam wytrzymać i postanowiłam wstawić szybko nowy przepis na bloga. Wiadomo, że za chwilę zniknie, więc w ciemnościach obfociłam i już się z Wami dzielę przepisem. 
Bardzo szybko się robi takie ciasto 25-30 minut i gotowe... przygotowanie i pieczenie. Cudnie prawda. 
I nie wiedzieć dlaczego, lat temu 5, tak potwornie bałam się biszkoptów.


Czekoladowy biszkopt z czereśniami
Składniki:
Czereśnie myjemy, drylujemy i przekrawamy na pół. Blachę wykładamy papierem i układamy na niej nasze czereśnie miąższem do dołu. Cukier i jaja miksujemy do uzyskania puszystej masy, następnie dodajemy mąkę, proszek i kakao. Kiedy ciasto jest jednolite zalewamy nasze owoce. 
Ciasto pieczemy w 170 stopniach C około 20 minut. Po około 15-16 minutach warto sprawdzić patyczkiem, czy jest wypieczone. 
Gotowe, przykrywamy talerzem lub kratką i szybkim ruchem obracamy, wyciągając je. Ostrożnie ściągamy papier (jeżeli użyliśmy go do zabezpieczenia blachy). Dekorujemy aromatyzowanym cukrem pudrem.
Moja rada: Ciasto pieczemy do tak zwanego suchego patyczka. Moja blacha do ciasta ma wymiar około 20/25cm. Jeżeli mamy inne, już wydrylowane owoce, można je użyć. Moja ulubiona wersja to z wiśniami i czekoladą, ale ten przepis zdradzę Wam innym razem

Chyba mnie dzisiaj opętało, to już trzeci przepis w dniu dzisiejszym :) taka pracowita środa.
Ściskam Ilona



piątek, 27 czerwca 2014

Pasztet drobiowo-warzywny




Kuchnia Malucha to ostatnio mój faworyt. Staram się robić mojemu synkowi różne smakołyki. Na moje szczęście zjada wszystko, ale wolę kontrolować to co je, więc sama wiele rzeczy szykuję. Na tapecie ostatnimi czasy są wszelakie wędliny. Dzisiaj proponuję pasztet drobiowy, który zjedliśmy całą rodziną z ogromnym smakiem.


Pasztet drobiowo warzywny
Potrzebne będą:
  • 0,5 kg udźca z indyka
  • 1 kg marchewki
  • 1 duży seler
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 3 jaja
  • 3 liście laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • łyżka soli himalajskiej
  • 3 łyżki czubrycy
  • sól selerowa
  • pieprz czarny
  • majeranek
  • olej
  • bułka tarta
Mięso myjemy, kroimy na kawałki i wkładamy do garnka. Dokładamy oczyszczoną i pokrojoną marchewkę oraz seler, zalewamy wodą, przyprawiamy liściem laurowym, zielem angielskim, solą himalajską i gotujemy na wolnym ogniu, aż warzywa zmiękną. Następnie na małej ilości oleju podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek. Gotowe mięso i warzywa mielimy wraz z cebulą i czosnkiem, dokładamy jaja, pozostałe przyprawy i dokładnie mieszamy. Foremki smarujemy olejem i posypujemy bułką tartą, ciasno wypełniamy masą mięsną. Pieczemy 30 minut w 180 stopniach C.


Bardzo smaczny pasztet, ale przede wszystkim, wiem co w nim jest :) Bo prawdę mówiąc, gotowe pasztety, choć bywają smaczne, pozostają tajemnicą.
Na dzisiaj to wszystko, zapraszam po kolejną porcję przepisów.
Ściskam Ilona 

środa, 11 czerwca 2014

Szparagi grillowane




Sezon szparagowy, to jeden z moich ulubionych. Mam takich sporo dlatego postanowiłam stworzyć mój własny kulinarny kalendarz, który mam nadzieję już wkrótce ujrzy światło dzienne. Zdecydowanie faworyzuję zielone i aż dziw mnie bierze, że zaczęłam się nimi zajadać dopiero rok temu. Jak zaczęłam, tak przestać nie mogłam. 
Moja propozycja jest doskonała w swojej prostocie. Zapraszam.


Grillowane szparagi
Potrzebne będą:
  • pęczek zielonych szparagów
  • pęczek koperku
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 2-3 łyżki masła
  • opcjonalnie: sól himalajska
Szaragi zielone myjemy i odcinamy zdrewniałe końcówki. Osuszone układamy na grillu, nakładając na nie odrobinę masła. Pozostałe masło rozpuszczamy i mieszamy z bardzo drobno posiekanym koperkiem. Pomidorki koktajlowe myjemy i kroimy w dość grube plastry. 
Szaragi grillujemy tak dług, aż zmiękną. Układamy na talerzu, kładziemy pomidorki i całość podlewamy masłem z koperkiem. Dla smaku możemy posypać gruboziarnistą solą himalajską.

Takie szparagi są idealne. Wszystko co proste smakuje najlepiej. Życzę smacznego i mam nadzieję, że wypróbujecie ten pomysł. 
Ściskam Ilona