Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smak podróży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smak podróży. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 czerwca 2015

Makaron z oregano i włoską oliwą extra vergine Terre Rosse

makaron, domowy makaron z oregano, pasta, kuchnia wloska, italia, cucina italiana. makaron,



Jakiś czas temu (17 maja 2015) miałam okazję poznać fantastycznych ludzi z pasją. Tworzą cudo! Anna i Mario Ciampetti - producenci niesamowitej oliwy i właściciele gospodarstwa rolnego  Hispellum w miejscowości Spello w sercu słonecznej Italii. 
Moją fascynację tym krajem i kuchnią znacie, więc ta sympatia jest kolejnym krokiem i przygodą w moim życiu. Jak nie trudno się domyśleć, nie była to pierwsza oliwa w moim życiu, ale z pewności pierwsza, która przykuła moją uwagę. Jest fantastyczna. 

Bardzo cieszę się i dziękuję The Coffee Factory za zaproszenie i degustację oliwy. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję porozmawiać przy kawie.
Tym czasem zapraszam na mój przepis, w którym główną rolę gra wspomniana oliwa.




Makaron domowy z oregano
Potrzebne będą:

  • 300 g mąki pszennej
  • 3 jajka od szczęśliwych kurek
  • 1 łyżka oliwy
  • 3 łyżki posiekanego świeżego oregano.
Wszystkie składniki wkładamy do miski i zagniatamy ciasto, aż będzie elastyczne. Następnie formujemy kulę, wkładamy do woreczka i odstawiamy na około 30 minut, żeby ciasto odpoczęło.
Po tym czasie dzielimy na części i każdą z nich wałkujemy na placki grubości około 1 mm.
Jeżeli posiadamy maszynkę do makaronu, przepuszczamy ciasto, aż do uzyskania odpowiedniej grubości*. 
Następnie rozwałkowane ciasto kroimy w paski, szerokości około 7 mm. Rozkładamy, aby przeschły. 

Makaron z oregano z buraczkami oraz oliwą włoską
Potrzebne będą:
  • 2 średnie buraki - ugotowane
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka zielonych oliwek
  • 1/2 pęczka świeżego oregano
  • włoska oliwa Terre Rosse Extra Vergine
  • pieprz i sól 
Ugotowane buraki kroimy dość dużą kostkę, czosnek siekamy w drobniutką kosteczkę (nie wyciskamy). Na suchą patelnię wrzucamy buraki i czosnek, doprawiamy do smaku, delikatnie podgrzewamy.*
Makaron z oregano (przepis wyżej) gotujemy w bardzo dużej ilości wody około 3-4 minuty*, aż będzie al dente. Odcedzamy.

Makaron nakładamy na talerz z podsmażonymi buraczkami, posiekanymi oliwkami i posypany świeżym oregano. Przed podaniem polewamy oliwą Terre Rosse Extra Vergine.

Moja rada:
* Polecana proporcja gotowania makaronu: 100 g makaronu : 1 litr wody : 1 łyżeczka soli.
* Świeży makaron, gotujemy bardzo krótko. Należy pilnować czasu.
* Używając maszynki do makaronu proponuję nie przekraczać grubości oznaczonej numerem 3, ponieważ zioła mogą rozrywać ciasto.
* Należy uważać przy podsmażaniu czosnku, szybko się przypala, jest bardzo gorzki i psuje smak potrawy.

Muszę przyznać, że zakochałam się w tej oliwie, wręcz uzależniłam. Niestety tak samo mój mąż zareagował, więc zniknęła wczoraj ostatnia kropla. Już tęsknię <3
Mam nadzieję, że również lubicie takie proste dania. Zawsze uważam, że dobre produkty nie potrzebuję ogromnej oprawy, wystarczy sam makaron!
A co Wy sądzicie? Piszcie do  mnie, a ja chętnie porozmawiam. 
Ściskam Ilona ♥

piątek, 24 kwietnia 2015

Kunafa w polskiej wersji


O podróżach mojej rodziny mogłabym mówić godzinami, sama uwielbiam ruszać się tu i tam. Jednak osobiście dużo czasu spędzam poznając smaki kraju, który odwiedzam. Poruszam się jednak w obrębie Europy, przynajmniej na chwilę obecną ;) Za to moja siostra zapuszcza się w zakątki egzotyczne. Po kolejnym spotkaniu i opowieściach z podróży postanowiła specjalnie dla mnie zwrócić uwagę na smaki danego kraju. Jedzenie zdecydowanie nie jest w obrębie jej zainteresowań, tym bardziej doceniam poświęcenie :) Przy kawie, rodzinnie postanowiliśmy wzbogacić przepisy, o Smak podróży. Tym razem nie będą to jedynie moje doświadczenia kulinarne i jak się domyślacie zespół Kuchni Ilony troszeczkę się rozrośnie :) Kiedy podróżuje tyle osób, kuchnia będzie ciekawsza.
Na nowy, myślę bardzo ciekawy cykl musicie jeszcze chwileczkę poczekać, mam nadzieję, że będziecie cierpli.

Dzisiaj jednak chciałabym podzielić się przepisem, jaki znalazłam w sieci. Oryginalną Kunafą poczęstuję Was wkrótce, tymczasem częstujcie się wersją dostępną dla każdego, z bardzo dostępnych produktów.


Kunafa w polskiej wersji
Potrzebne będą:
Ciasto:
  • 1 opakowanie chleba tostowego
  • 200 g masła

Nadzienie:
  • 500 ml mleka
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki cukru
  • 8 trójkątów serka śmietankowego Kiri
  • szczypta soli 
  • 1 laska wanilii 
  • 2-3 łyżki wody różanej

Sos:
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru

Chleb tostowy miksujemy drobno. Musi powstać coś w rodzaju bułki tartej. Wrzucamy do miseczki. Masło rozpuszczamy i zalewamy nim chleb. Mieszamy i dzielimy n a połowę.
Pierwszą częścią wykładamy formę i delikatnie dociskamy tworząc spód ciasta.
Szykujemy nadzienie. Mleko wlewamy do rondelka, pozostawiając około 1/3 szklanki w której rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną. Pozostałe gotujemy dodając cukier, sól, ziarenka wanilii. Kiedy mleko się zagotuje, dolewamy zimne z rozpuszczoną mąką i mieszamy, gotując, aż zgęstnieje. Po chwili dokładamy serki, rozpuszczamy, mieszamy, żeby się nie przypaliło. Masa musi być bardzo gęsta. Po wystudzeniu wykładamy masę na przygotowane ciasto, następnie przykrywamy pozostałą częścią chlebowego ciasta.
Tak przygotowane ciasto pieczemy około 15-20 minut w 180 stopniach C. Wierzch ciasta musi być dobrze zarumieniony.
W tym czasie szykujemy syrop. Szklankę cukru rozpuszczamy w szklance wody, gotując na małym ogniu.
Kiedy ciasto ostygnie podajemy polane ciepłym syropem.

Co myślicie o takiej propozycji?
Musicie mi uwierzyć, ciasto jest niesamowite, nawet wersja polska jest niesamowita. A jak dacie mi troszeczkę czasu, przygotujemy Kunafę w wersji maksymalnie zbliżoną do oryginału. Oczywiście przy współpracy z moją siostrą.
Tym czasem zajadajcie się. 
Ściskam Ilona ♥
Ps. Polecam filiżankę gorzkiej kawy, ciasto jest niesamowicie słodkie.