Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta Ciasteczka Muffiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta Ciasteczka Muffiny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 listopada 2015

Piernik staropolski dojrzewający



Choć czas u jeszcze sporo, dzisiaj uraczę Was przepisem na Staropolski piernik dojrzewający. Rok się do niego zabierałam, ale podjęłam decyzję i go zrobiłam.... i wiecie co? Będę go robiła każdego roku. Koleżanka Ania, od której dostałam przepis, powiedziała, że się zakocham i z całą pewnością już innego piekła nie będę. Więc Aniu... miałaś rację. Robię piernik staropolski w dwóch odsłonach jako duży piernik w jednym kawałku oraz jako serduszka nadziewane marmoladą i te kocham niesamowicie. A pomysł na owe serduszka znalazłam u Doroty z Moje Wypieki. Jak szukałam przepisu na owe ciasto świąteczne okazało się, że wszystkie są niesamowicie do siebie podobne. Więc jakiegokolwiek przepisu nie użyjecie Pierni Staropolski Dojrzewający wyjdzie doskonały.



Piernik Staropolski dojrzewający
Potrzebne będą:
ciasto piernikowe:
  • 500 g naturalnego miodu
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g smalcu (ja używam masła)
  • 1 kg mąki pszennej
  • 3 jajka od szczęśliwej kurki
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 125 ml mleka
  • pół łyżeczki soli
  • 4 łyżki domowe przyprawy piernikowej (przepis) (kupnej przyprawy 2 opakowania - jest słabsza)
dodatki:
Miód, cukier oraz masło podgrzewamy, aby wszystko całkowicie się rozpuściło. Odstawiamy do ostygnięcia. Następnie dodajemy do mąkę, sodę oczyszczoną, sól, jajka i przyprawę piernikową. Całość bardzo dokładnie mieszamy, aby uzyskać doskonale jednolitą masę, która jest dość lejąca. Przelewamy ją do szklanego naczynia i odstawiamy do lodówki na około 5-6 tygodni. W tym czasie nasz piernik dojrzewa i tężeje.

6 dni przed świętami:
Po określonym czasie, dzielimy ciasto na 3 części, rozwałkowujemy na grubość około pół centymetra, przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 170 stopni C. Piernikowe blaty wyjmujemy i studzimy na kratce.
Następnie przekładamy blaty powidłami i układamy jeden na drugim. Całość przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy. Tak przygotowany piernik kruszeje. 4 dni później pierniki dekorujemy polewą czekoladową i obsypujemy na przykład kolorowymi groszkami. Piernik idealnie smakuje z posypany orzechami włoskimi.

Moi drodzy gorąco polecam tą wersję piernika, ja się zakochałam. 
Ściskam Ilona ♥



wtorek, 17 listopada 2015

Sernik dyniowy


Dawno nie było u mnie serników, prawda. Mamy jesień i dyniowy sezon, nie może więc zabraknąć pysznego sernika dyniowego. Jestem jego fanką i nie ja jedyna. Wszyscy domagają się, jak tylko dynia pojawi się ma rynku. Nigdy nie udaje mi się sfotografować całego ciasta, ale na szczęście zdołałam jeden kawałek ukryć :) A na swoją publikację czeka ponad rok :) I jest, nareszcie!


Sernik dyniowy
Potrzebne będą:
Masa sernikowa:
  • ¾ l puree z dyni
  • ¾ kg sera białego (twarogu) podwójnie mielonego
  • 8 jaj od szczęśliwych kurek
  • 250g cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ziarenka z 1 laski waniliowej lub łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli

Ciasteczkowy spód:
  • 100g herbatników
  • 40g masła

Opcjonalnie do przygotowania blachy:
  • 2 łyżeczki kaszy manny
  • 1 łyżka masła

Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie dokładamy puree z dyni, cynamon i wanilię oraz mielony biały ser.
W oddzielnej misce ubijamy białka na sztywną pianę ze szczyptą soli.
Do piany władamy 2-3 łyżki masy serowej i energicznie mieszamy. Następnie dodajemy pianę z białek do masy serowej bardzo ostrożnie łącząc ze sobą, aby ciasto nie straciło swojej puszystości.
Herbatniki kruszymy w blenderze i łączymy z rozpuszczonym masłem. Po połączeniu muszą wyglądać jak mokry piasek.
Blachę około 30 cm średnicy wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i posypujemy kaszą manną. W tak przygotowanej blasze układamy spód ciasteczkowy lekko dociskając, następnie ostrożnie wlewamy masę serową.

Ciasto pieczemy w 180 stopniach  C około 70 minut. Po 60 minutach warto sprawdzić. Pieczemy do tak zwanego „suchego patyczka”. Studzimy w otwartym piekarniku. Podajemy z frużeliną owocową lub polewą czekoladową i listkiem mięty.
Zapraszam Was po przepisy na pozostałe serniki, na które pomysłów mi nie brakuje.
Ściskam Ilona ♥

piątek, 16 października 2015

Jabłecznik sypany




W tym roku sad obdarował nas sporą ilością jabłek. nic więc dziwnego, że szarlotkę piekę przy okazji odwiedzin. Dawno nie piekłam sypanej więc, postanowiłam nazbierać renet i zabrać się za szykowanie najprostszego ciasta.


Szarlotka sypana
Potrzebne będą:

  • 1 szklanka kaszy manny
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • około 2 kg jabłek (najlepsza szara reneta)
  • 150 g zimnego masła

Kaszę manną, mąkę cukier dokładnie łączymy z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Jabłka obieramy i ścieramy na dużych oczkach. Odstawiamy na chwilę, aż puszczą sok.
Na wyłożoną papierem blachę wysypujemy jedną szklankę mieszanki sypkiej, na niej układamy warstwę z połowy odsączonych i startych jabłek. Następnie posypujemy kolejną szklanką suchych składników, przykrywamy drugą warstwą jabłek i przykrywamy ostatnią częścią suchych składników. Wszystkie warstwy przykrywamy startym na wiórki masłem.
Ciasto pieczemy 60 minut w 180 stopniach C.

Prawda, że proste, a jakie smaczne :) Gorąco polecam.
Ściskam Ilona ♥

piątek, 9 października 2015

Brownie



Kto nie kocha czekolady - łapka w górę. A kto kocha dwie łapki :) Osobiście uwielbiam. Przez wiele lat zajadałam się mleczną, ale kiedy zaczęłam poznawać smak gorzkiej czekolady pokochałam ją jeszcze bardziej. W moim domu mogłaby inna nie istnieć, przynajmniej dla mnie.
Desery, ciasta, dodatki, yummmyy ♥
Dzisiaj podzielę się przepisem na brownie. Co prawda w oryginalnym amerykańskim nie powinno być mąki, ale w moim jest. Cóż, łakomstwo :)


Brownie
Potrzebne będą:
  • 3 jajka
  • 200 g masła
  • 200 g czekolady gorzkiej
  • 200 g mąki
  • 200 g cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Czekoladę z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do ostygnięcia. Jajka ubijamy z cukrem, następnie delikatnie i małym strumieniem dolewamy rozpuszczoną czekoladę z masłem. Mieszamy. Dokładamy ekstrakt i mąkę i miksujemy całość do połączenia się składników.
Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem formy i pieczemy 30 minut w 190 stopniach.

Ciasto robi się kilka minut plus czas pieczenia.. Jest bardzo smaczne i rewelacyjne kiedy goście wpadają bez tygodniowego uprzedzenia. 
Albo robisz sobie doskonałą kawę i zajadasz solo.
Ściskam Ilona ♥

czwartek, 27 sierpnia 2015

Mini drożdżówki z rabarbarowym musem i kruszonką

 drożdżówka, drozdzowka, kruszonka, drozdzowka z kruszonka, sniadanie, ciasto drozdzowe

Pyyyyszności. w ogrodzie mam jeszcze troszeczkę rabarbaru i choć jest zdrewniały, to odpowiednie ilości da się zorganizować :) Obieram dość grubo, żeby były delikatne łodygi. Uwielbiam ten smak, więc mogłabym cały rok rabarbar mieć w ogrodzie świeży :)
Dzisiaj przygotuję mini drożdżówki z musem i kruszonką idealne na piknik, czy garden party. Nawet jako pierwsze lub drugie śniadanie taka drożdżówka idealnie spełni swoje zadanie.


Mini drożdżówki z rabarbarowym musem i kruszonką
Potrzebne będą:
ciasto
  • 500 g mąki
  • 15 g świeżych drożdży
  • 3/4 szklanki mleka
  • 50 g roztopionego masła
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 1 jajko od szczęśliwej kury
kruszonka
Szykujemy zaczyn. Drożdże rozpuszczamy z cukrem w ciepłym mleku, dokładamy 2 łyżki mąki i odstawiamy do podwojenia objętości. Kiedy urosną wlewamy do miski i dokładamy pozostałe składniki na ciasto. Dokładnie wyrabiamy, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 30 minut.
Wyrośnięte ciasto wyrabiamy następnie wałkujemy, na grubość około 1 ,5 cm i wycinamy kółka. Układamy na blasze, przykrywamy lnianą ściereczką i ponownie odkładamy do wyrośnięcia. 
W tym czasie robimy kruszonkę z mąki, cukru i masła. Ugniatamy, tworząc coś na kształt mokrego piasku. 
Kiedy krążki ciasta wyrosną, nakładamy na każdy kleks z musu rabarbarowego i posypujemy kruszonką. Drożdżówki pieczemy w 180 stopniach C około 20-30 minut.

Uwielbiam, zanim ostygną znikają jak szalone. Moja rodzina jest równie dzika jak ja. Pyszności, polecam gorąco.

Ściskam Ilona ♥

niedziela, 9 sierpnia 2015

Sernik kasztanowy


sernik, ciasto serow, kasztany, sernik kasztanowy, kuchnia ilony, sery, ciasto, deser, słodycze, urodziny,



Już dawno nie podzieliłam się z Wami przepisem na sernik. Tym ciastem poczęstowałam gości, którzy podczas jednego z ogrodowych spotkań. Jest to numer dwa, na mojej ukochanej liście sernikowej. Mogłabym się raczyć na zmianę sernikiem chałwowym i tym :) Musicie wypróbować tego przepisu, jest prosty i rewelacyjny, Niech Was nie zraża szarawy odcień ciasta, jest tak, jak powinno być :)


Sernik kasztanowy
Potrzebne będą:
  • 400 g puree z kasztanów
  • 700g sera białego (twarogu mielonego)
  • 5 jaj
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 3 łyżki kaszy manny
  • 1 duży wafel na spód
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • do przygotowania blachy 2 łyżki kaszy manny i 1 łyżka masła
Jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę. Następnie dokładamy biały ser, ekstrakt waniliowy i kaszę manną. Wszystko miksujemy do połączenia się składników. Do przygotowanej masy serowej dokładamy puree kasztanowe, pozostawiając około 2-3 łyżek do polewy. Wszystko mieszamy delikatnie łyżką, żeby nie utracić puszystości masy.
Formę smarujemy masłem i obsypujemy kaszą manną. Na dno układamy wafel przycinając brzegi do kształtu blachy. Na tak przygotowaną wylewamy kasztanową masę serową.
Ciasto pieczemy w 180 stopniach C przez około 1 godzinę. Po 50 minutach sprawdzamy. Ciasto pieczemy do tak zwanego "suchego patyczka".
Gotowe ciasto studzimy około 20 minut w otwartym piekarniku, następnie wyciągamy i pozostawiamy do całkowitego ostudzenia.
Szykujemy polewę. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, pod koniec dokładamy pozostawione puree kasztanowe. Dokładnie mieszamy, żeby utworzyć jednolitą masę. Lekko przestudzoną polewą smarujemy nasz sernik. 
Gotowe.

Warto eksperymentować ze smakami. Ja to uwielbiam i nawet, jeżeli nie potraficie tworzyć samych ciast, jest jakiś szablon, który można wzbogacać i uszlachetniać dodatkami.
Prawda, że to proste? Piszcie, jak Wam się podobał pomysł na kasztanowy sernik :)
Ściskam Ilona ♥

niedziela, 19 lipca 2015

Donaty pieczone


donaty, donats, tlusty czwartek, kuchnia ilony, paczki, pączki, piknik, ciasto drożdżowe


Mam sporo ciekawych przepisów, nawet kilka zdjęć zrobionych. Sezon owocowo warzywny w pełni, więc jest co jeść i co szykować. Szkoda, że nie mam klonika, który zdecydowanie pomógłby mi w systematycznej pracy. 
Dzisiaj osłodzę Wam troszeczkę dzień cudownymi donatami. Doskonale sprawdzają się na ogrodowych imprezach, piknikach. Świetnie zastąpią smaki w Tłusty Czwartek, choć ten daleko za nami i jeszcze dalej przed nami. Mimo to, warto pamiętać :) 


Pieczone donaty
Potrzebne będą:
  • 330 ml letniego mleka
  • 14 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki masła miękkiego
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 jajka od szczęśliwych kurek
  • 5 szklanek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • ekstrakt z wanilii 
do dekoracji donatów
  • rozpuszczona czekolada lub sos czekoladowy
  • kolorowe groszki cukiernicze
  • masło rozpuszczone
  • mieszanka drobnego cukru i cynamonu
Robimy zaczyn. W letnim mleku rozpuszczamy drożdże, dokładamy 2 łyżki mąki, łyżeczkę cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. 

Mąkę przesiewamy do miski, dokładamy pozostałe składniki, zalewamy aktywnym zaczynem i mieszamy.
Kiedy ciasto będzie gładkie i jednolite, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut**.
Kiedy będzie gotowe, chwilę wyrabiamy, następnie wykładamy na blat i wałkujemy. Kiedy ciasto będzie miało około 15 mm grubości wycinamy koła z  dziurką, aby powstał kształt naszych donatów. Gotowe układamy na blasze, przykrywamy lnianą ściereczką i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia.
Po czasie pieczemy około 8-10 minut w temperaturze 180 stopni C.
Upieczone i lekko przestudzone pączki zamaczamy w roztopionym maśle i dokładnie posypujemy mieszanką cukru i cynamonu** Inne, polewamy rozpuszczoną czekoladą lub sosem czekoladowym i posypujemy groszkami dla dekoracji.
Możemy też zrobić lukier.

Moje rady:
** Ciasto szybciej rośnie w ciepłym miejscu, jeżeli takiego nie mamy warto przykryć je dodatkowo kocem lub kołdrą. W razie potrzeby ciasto trzymamy pod przykryciem dłużej. Musi podwoić swoją objętość. 
** Donaty obtoczone w cukrze są bardzo słodkie, więc warto zrobić kilka w wersji nawet z cukrem pudrem.
** Mieszanka 1 szklanka cukru na 1 łyżeczkę cynamonu. Jeżeli nie posiadamy drobnego cukru można delikatnie go zmielić w blenderze. 2-3 pulsy mikserem, w innym wypadku uzyskamy cukier puder. 

Czy kochanie donaty tak jak ja? Mam nadzieję, że tak. Piszcie koniecznie jak smakowały Wam pieczone, z tego przepisu.
Ściskam Ilona ♥

piątek, 10 lipca 2015

Brownie z kaszy jaglanej i karobu

brownie z kaszy jaglanej, brownie, kasza jaglana, brownie czekoladowe, czekolada, deser, slodycze, karob, zdrowa dieta, zdrowe ciasto, zdrowa kuchnia, kuchnia ilony, przepisy recipes



Mamy lato - kilka dni pięknie upalne, ale niestety nie miałam możliwości się nacieszyć. Teraz albo deszcz, albo niesamowity wiatr. Hmmm, mimo to mam nadzieję, że i tak będzie jeszcze ciepło, żeby człowiek mógł pobyczyć się na hamaku w cieniu drzew. Niestety z mojej ogrodowej kuchni jeszcze nie korzystałam, ale mam takie plany, więc wszystko przede mną.
Za to moja kuchnia w domu działa bez zarzutów.  Mam niesamowite zaległości blogowe, choć kulinarnie ciągle się coś  dzieje. Poza tym jest sezon i pielęgnacja ogrodu, zbieractwo i przetwórstwo działa na najwyższych obrotach.
Ale już teraz zapraszam Was na pyszne brownie z kaszy jaglanej


Brownie z kaszy jaglanej i karobu
Potrzebne będą:
  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej
  • szczypta soli himalajskiej
  • 2 jajka od szczęśliwych kur
  • 50 ml oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • 1/2 szklanki karobu – melasy z chleba świętojańskiego firmy Bakra
  • 1/2 szklanki karobu w proszku firmy Bakra
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:
  • 1 szklanka borówek amerykańskich

Kaszę jaglaną płuczemy pod gorącą wodą, aby straciła swoją goryczkę. Następnie gotujemy ze szczyptą soli, według wskazówek na opakowaniu. Najczęściej w stosunku 1:2 objętości wody. Gotową kaszę studzimy, a następnie dokładnie blendujemy aż będzie gładka.
Do zmiksowanej kaszy dodajemy pozostałe składniki. Możemy także dodać szklankę borówek amerykańskich, pozostawiając kilka do dekoracji.
Gotowe ciasto jaglane przekładamy do blachy wyłożonej papierem lub do małych foremek do tarty. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C.
Ciasto w dużej formie pieczemy około 40 minut, jeżeli używamy małych form należy skrócić czas pieczenia o około 5-10 minut.
Ciasto pieczemy do tak zwanego „suchego patyczka”.
Wystudzone posypujemy pudrem lub/i układamy kilka borówek.


Przyznacie, że zajadając się taką wersją brownie, wyrzuty sumienia schodzą na daleki plan. A takimi słodkościami i przeciwników "zdrowych słodyczy" zadowolimy. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka wersja i sami wykonacie.
Koniecznie napiszcie co o tym myślicie i jak Was odpowiada zdrowsza wersja brownie?

Ściskam Ilona ♥


Post powstał we współpracy z firmą Bakra

czwartek, 25 czerwca 2015

Baklava


kuchnia ilony, baklava, deser, kuchnia balkańska, kuchnia turecka, ciasto filo, ciasto greckie, ciasto, slodycze

Jeżeli chcielibyście doznać rozkoszy i maksymalnie przedawkować cukier polecam baklavę. To deser popularny w kuchni tureckiej, bułgarskie czy bałkańskiej. Jest okrutnie słodki, ale tak obłędny w smaku, że nie można mu się oprzeć. Jeżeli jeszcze nie próbowaliście tego smakołyku, nie czekajcie. Lista zakupów, wypad do sklepu i troszeczkę czasu w kuchni.



Baklava
Potrzebne będą:
Ciasto:
  • 350 g orzechów (pistacji. orzechów ziemnych niesolonych, migdałów)**
  • 125 g masła
  • 400 g gotowego ciasta filo**
  • orzeszki posiekane do dekoracji
Syrop:
  • 300 ml wody
  • 500g cukru
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka wody różanej
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
Przygotowujemy syrop. Wodę z cytryną i cukrem doprowadzamy do wrzenia. Kiedy cukier się rozpuści gotujemy jeszcze około 5 minut, tworząc syrop. Kiedy będzie gotowy dolewamy ekstrakt i wodę różaną i odstawiamy do całkowitego przestygnięcia,
Szykujemy ciasto. Masło rozpuszczamy i odstawiamy. Orzech mielimy w blenderze, pozostawiając dość spore okruchy. Płaty ciasta filo dzielimy na dwie części (mniej więcej po 10 arkuszy)
Formę do ciasta** smarujemy masłem, układamy jeden płat ciasta i smarujemy dokładnie całą powierzchnię masłem. Nakładamy kolejny płat, smarujemy i powtarzamy czynność z połową płatów. Kiedy ułożymy część ciasta, równomiernie posypujemy okruchami orzechów, następnie przykrywamy całość pozostałym ciastem, kolejno smarując płaty masłem. Ostatnią warstwę ciasta dokładnie smarujemy masłem. Tak przygotowane kroimy w rąby lub kwadraty**.
Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 40 minut. Ciasto musi być dobrze zarumienione.
Gotowe, jeszcze gorące ciasto polewamy połową syropu, czekamy, żeby dobrze nasiąkło i polewamy pozostałą częścią**. Posypujemy orzeszkami do dekoracji.

Moja rada:
** Taki deser warto przygotować dzień prędzej. Jak dobrze ostygnie i przejdzie smakami jest doskonałe.
** Podczas układania, ciasto filo powinno być przykryte, bardzo szybko schnie.
** Orzechy należy zmielić lub posiekać. Muszą być wyczuwalne.
** Formę do ciasta należy dopasować do płatów ciasta, często robię na prostokątnej 20x25 cm, można też po ułożeniu odciąć brzegi.
** Drugą część syropu możemy polać bezpośrednio przed podaniem deseru.
** Ciasto należy pokroić przed włożeniem do piec. Kiedy będzie gotowe może się kruszyć i łamać.

Baklavę ze zdjęć robiłam chwilę temu. Muszę się przyznać, że pisząc ten post nabrałam na nią ochotę. Mam nadzieję, że Wy również. Piszcie do mnie jak Wam wyszło i smakowało. Bardzo jestem ciekawa, czy też się tak zasłodziliście :) 
Ściskam Ilona ♥


(źródło przepisu: książka kucharska Nigelli Lawson)

czwartek, 7 maja 2015

Krem rabarbarowy, czyli rhubarb curd

lemon curd, kuchnia ilony, krem rabarbarowy, przepis curd, rhubarb curd, deser rabarbarowy,



Sezon rabarbarowy w pełni. W moim ogrodzie baldachimy z liści pięknie prezentują się na grządce. Pyszności. Jako dziecko zrywałam pędy i maczając w cukrze pochłaniałam w hurtowych ilościach. Uwielbiam. Dzisiaj troszeczkę inna propozycja, brakowało mi słodkiego, choć charakterystycznie kwaskowatego kremu do mojej tarty.
Inspirując się popularny Orange Curd stworzyłam rhubarb curd, czyli rabarbarowy krem. Musicie go wypróbować, jest niesamowity. Z pewnością wyląduje na babeczkach, drożdżówkach i ... zobaczymy co mi do głowy wpadnie. 


Rhubarb curd - rabarbarowy krem
Potrzebne będą:


W rondelku rozpuszczamy masło, następnie dodajemy cukier, pokrojony drobno rabarbar i syrop. Kiedy rabarbar zmięknie dokładamy po jednym jajku**.  Mieszamy bez przerwy, aż krem zgęstnieje. 
Gotowy krem odstawiamy do ostygnięcia i przelewamy do słoiczka. Przechowujemy w lodówce.

Moja rada:
** Podczas dokładania jajek warto zmniejszyć gaz i wrzucać jajka nie przerywając mieszania, żeby nie wyszła jajecznica.

Ten krem jest obłędny. "Próbując" czy wyszedł, wciągnęłam połowę, haha. Rozumiecie, musiałam się upewnić :) 
Wypróbujcie, warto.
Ściskam Ilona ♥

poniedziałek, 4 maja 2015

Masa cukrowa - plastyczna


Będąc w Anglii, podziwiałam kolorowe torty, którymi zachwycały się dzieciaki oraz kilkoro dorosłych ;) Te urodzinowe ciasta były śliczne, choć przyznam, że owa pstrokata dekoracja nie była przeze mnie do zjedzenia. Potwornie słodka, po zjedzeniu choć odrobiny czułam, że przedawkowałam spożycie cukru. Koszmar. Ale ładne to było. Teraz kiedy moje dziecię ujawniło swojego ulubionego bohatera, postanowiłam zrobić mu tort w kształcie słynnej, czerwonej wyścigówki. Oczywiście na jednym "tematycznym" torcie się nie skończyło, ostatecznie musiałam na czymś ćwiczyć, więc zrobiłam tort dla moich rodziców, którzy kojarzą się wszystkim z podróżami i wspólną kawusią. To dwa na moim koncie już są. Teraz wyszukuję okazji, bo przecież muszę na czymś/kimś ćwiczyć.
Dzisiaj przepis na ową masę cukrową, teraz pozostaje mi obkupić się w barwniki i gadżety do dekoracji ciast, a potem już tylko uruchomić fantazję.


Plastyczna masa cukrowa
Potrzebne będą:
  • 750 g cukru pudru + 50 g do podsypywania 
  • 100 g w glukozy proszku
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 70 ml wody (*jeżeli używamy glukozy w płynie ilość wody należy zmniejszyć do 30 ml)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Żelatynę zalewamy ciepłą wodą i bardzo dokładnie rozpuszczamy. Woda nie może być gorąco! Kiedy żelatyna będzie bardzo dokładnie rozpuszczona dodajemy glukozę, rozpuszczamy, a następnie olej i ekstrakt. Wszystko musi być bardzo dokładnie rozpuszczone, w razie potrzeby można rozpuścić w kąpieli wodnej, żeby za bardzo nie zagrzać.
Gotowy płyn wlewamy do miski i partiami dodajemy cukier puder. Dokładnie wyrabiamy. Pod koniec wyrabiania, przenosimy na stolnicę i podsypując cukrem pudrem dokładnie zagniatamy. Masa musi być jak plastelina i nie powinna się za bardzo kleić.

Moje rady:
  • Zbyt duża ilość cukru pudru spowoduje kruszenie się masy.
  • Aby łatwo rozwałkować masę stolnicę i wałek warto obsypać odrobiną cukru pudru.
  • Do obłożenia tortu, masę wałkujemy na grubość około 5 mm i delikatnie przenosimy na tort.
  • Masa cukrowa nie powinna być położona bezpośrednio na biszkopt. Przed obłożeniem należy go posmarować "wytynkować" najprostszą masą maślaną.
Masa maślana
Potrzebne będą:
  • 400g miękkiego masła
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki kakao lub karobu (opcjonalnie)
  • 1  łyżeczka ekstraktu waniliowego
Wszystkie składniki wkładamy do miski i miksujemy do uzyskania jednolitej i puszystej masy. Dokładnie smarujemy cały tort i wygładzamy. Tak przygotowany należy schować do lodówki na około 2 godziny, aby masa maślana stężała. Po tym czasie tort jest gotowy do obkładania masą cukrową i robienia dekoracji.

  • Jeżeli chcemy wykonać kolorową masę do rozpuszczonej żelatyny dokładamy barwnik. Musimy jednak pamiętać, że może zmienić konsystencję masy, więc będzie potrzeba dołożenia cukru pudru.
  • Kolory na torcie można również uzyskać, malując białą powierzchnie barwnikami za pomocą pędzelka.
  • Dekoracje płaskie przyklejamy za pomocą wody, ale te bardziej odstające warto przykleić na lukier królewski.

Wszelakie dekoracje wykonujemy jak tylko wyobraźnia nam podpowie. Miłej zabawy.
Ściskam Ilona ♥
Ps. Śmieszne jest to, że pojechałam się uczyć kuchni brytyjskiej, a przepis na masę cukrową znalazłam na polskim blogu (choć z brytyjskimi korzeniami)
źródło przepisu


A to moje dwa torty robione pierwszy raz i choć koślawe jestem z n ich bardzo dumna, tym bardziej, że sprawiły ogromną radość solenizantom ;)

 




piątek, 24 kwietnia 2015

Kunafa w polskiej wersji


O podróżach mojej rodziny mogłabym mówić godzinami, sama uwielbiam ruszać się tu i tam. Jednak osobiście dużo czasu spędzam poznając smaki kraju, który odwiedzam. Poruszam się jednak w obrębie Europy, przynajmniej na chwilę obecną ;) Za to moja siostra zapuszcza się w zakątki egzotyczne. Po kolejnym spotkaniu i opowieściach z podróży postanowiła specjalnie dla mnie zwrócić uwagę na smaki danego kraju. Jedzenie zdecydowanie nie jest w obrębie jej zainteresowań, tym bardziej doceniam poświęcenie :) Przy kawie, rodzinnie postanowiliśmy wzbogacić przepisy, o Smak podróży. Tym razem nie będą to jedynie moje doświadczenia kulinarne i jak się domyślacie zespół Kuchni Ilony troszeczkę się rozrośnie :) Kiedy podróżuje tyle osób, kuchnia będzie ciekawsza.
Na nowy, myślę bardzo ciekawy cykl musicie jeszcze chwileczkę poczekać, mam nadzieję, że będziecie cierpli.

Dzisiaj jednak chciałabym podzielić się przepisem, jaki znalazłam w sieci. Oryginalną Kunafą poczęstuję Was wkrótce, tymczasem częstujcie się wersją dostępną dla każdego, z bardzo dostępnych produktów.


Kunafa w polskiej wersji
Potrzebne będą:
Ciasto:
  • 1 opakowanie chleba tostowego
  • 200 g masła

Nadzienie:
  • 500 ml mleka
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki cukru
  • 8 trójkątów serka śmietankowego Kiri
  • szczypta soli 
  • 1 laska wanilii 
  • 2-3 łyżki wody różanej

Sos:
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru

Chleb tostowy miksujemy drobno. Musi powstać coś w rodzaju bułki tartej. Wrzucamy do miseczki. Masło rozpuszczamy i zalewamy nim chleb. Mieszamy i dzielimy n a połowę.
Pierwszą częścią wykładamy formę i delikatnie dociskamy tworząc spód ciasta.
Szykujemy nadzienie. Mleko wlewamy do rondelka, pozostawiając około 1/3 szklanki w której rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną. Pozostałe gotujemy dodając cukier, sól, ziarenka wanilii. Kiedy mleko się zagotuje, dolewamy zimne z rozpuszczoną mąką i mieszamy, gotując, aż zgęstnieje. Po chwili dokładamy serki, rozpuszczamy, mieszamy, żeby się nie przypaliło. Masa musi być bardzo gęsta. Po wystudzeniu wykładamy masę na przygotowane ciasto, następnie przykrywamy pozostałą częścią chlebowego ciasta.
Tak przygotowane ciasto pieczemy około 15-20 minut w 180 stopniach C. Wierzch ciasta musi być dobrze zarumieniony.
W tym czasie szykujemy syrop. Szklankę cukru rozpuszczamy w szklance wody, gotując na małym ogniu.
Kiedy ciasto ostygnie podajemy polane ciepłym syropem.

Co myślicie o takiej propozycji?
Musicie mi uwierzyć, ciasto jest niesamowite, nawet wersja polska jest niesamowita. A jak dacie mi troszeczkę czasu, przygotujemy Kunafę w wersji maksymalnie zbliżoną do oryginału. Oczywiście przy współpracy z moją siostrą.
Tym czasem zajadajcie się. 
Ściskam Ilona ♥
Ps. Polecam filiżankę gorzkiej kawy, ciasto jest niesamowicie słodkie.





środa, 8 kwietnia 2015

Ciasteczka owsiane

ciastka owsiane, ciastka. recipe, kuchnia ilony, przepis na ciastka, zdrowe ciastka,



Święta już za nami. Usprawiedliwione objadanie się słodkościami minęło, jednakże chęć podjadania słodyczy pozostała. Każdy lubi odrobinę delicji, nawet osoby które są na wiecznych dietach i oczyszczaniach. Myślę, że nikomu nie zaszkodzi w tej sytuacji przemycić odrobinę zdrowia w postaci płatków owsianych, które przy okazji cukrowego spustoszenia, dokona drobinę cudów. Taką propozycją są ciasteczka owsiane mojej mamy, które znikają  zanim na dobre ostygną.


Ciasteczka owsiane
Potrzebne będą:
  • 2 i 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 200 g palmy
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 jajko od szczęśliwej kurki
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Palmę miksujemy. Kiedy będzie puszysta dodajemy cukier, następnie jajko i miksujemy. Następnie dokładamy pozostałe składniki. Kiedy uzyskamy jednolitą masę z ciasta robimy kulki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przed włożeniem do piekarnika delikatnie spłaszczamy.
Pieczemy 15-17 minut w 180 stopniach C.

Muszę powiedzieć, że są bardzo smaczne i zdecydowanie zbyt rzadko je piekę. Gorąco polecam. Mam nadzieję, że przetestujecie ten przepis. A jeżeli zależy Wam na zdrowszej wersji wystarczy słowo coś wymyślę :) 
Ściskam Ilona ♥

środa, 1 kwietnia 2015

Sernik czarno biały tradycyjny


Uwielbiam serniki, co rusz wymyślam nowe smaki. Nawet nie zdążę zrobić zdjęcia, żeby podzielić się przepisem jak znika w jakiś dziwnie magiczny sposób. Heh - super.
Jeśli chodzi o serniki myślę, że warto pamiętać również o tradycji, której nie mam zamiaru modyfikować. Sernik czarno-biały często robiła moja mama, ten smak jest niezastąpiony. Choć jak siebie znam, pewnie inspiracją sernikową w przyszłości będzie. 
Ale dzisiaj KLASYKA.


Sernik biało czarny
Potrzebne będą:
ciasto:
  • 1/2 kostki palmy
  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 żółtka
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
masa serowa:
  • 1/2 kg twarogu półtłustego
  • 1 szklanka cukru białego
  • 2 żółtka
  • 1/2 paczki budyniu
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 4 białka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szykujemy ciasto "czarne". Mieszamy wszystkie składniki i zagniatamy dokładnie, aż ciasto będzie jednolite i elastyczne. Dzielimy na 2 części, tworząc kule i zamrażamy ciasto.

W tym czasie szykujemy masę "białą". Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie dokładamy twaróg, proszek i ekstrakt waniliowy. Białka ubijamy na sztywni, po czym delikatnie łączymy z masą twarogową. 

Kiedy ciasto "czarne" będzie zmrożone szykujemy sernik.
Blachę smarujemy tłuszczem i obsypujemy kaszą manną. Następnie jedną część zmrożonego ciasta ścieramy na dużych oczkach taki, nie ugniatając. Na przygotowany spód wykładamy masę serową, następnie ścieramy drugą część zmrożonego, ciemnego ciasta, przykrywamy białą masę. 
Przygotowane ciasto wkładamy na 1 godzinę na piekarnika nagrzanego do 170 stopni C. Pieczemy do tak zwanego "suchego patyczka". Wystudzone ciasto możemy udekorować cukrem pudrem lub podać bez dodatkowych dekoracji.

Uwielbiam szperać w zeszycie mojej mamy. Wśród różnych przepisów "współczesnych" znajduję prawdziwe perełki. Klasyki takie jak sernik czarno-biały. Myślę, że wszyscy znamy to ciasto. Jest niesamowicie proste w wykonaniu i smakuje doskonale. Wypróbujcie, bo warto :)
Ściskam Ilona ♥

środa, 18 marca 2015

Sernik marchewkowy

sernik, sernik marchewkowy, ciasto, wielkanoc, przepisy na wielkanoc, kuchnia ilony, marchewka,

Kolejny super pomysł na sernik. Tym razem połączyłam młodą marchewkę z tradycyjnym przepisem. Myślę, że to ciekawy pomysł na przepis Wielkanocny. Bo przecież Zajączek Wielkanocny najbardziej marchewkę lubi, więc w zamian za czekoladowe jaja może sernikiem się uraczy?



Sernik z marchewką
Potrzebne będą:

  • 2 marchewki świeże
  • 500g mielonego twarogu
  • 5 jaj
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/4 szklanki śmietany kremówki
  • 100g herbatników
  • 3 łyżki masła miękkiego
  • cukier puder do dekoracji
Jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę. Następnie dokładamy biały ser, ekstrakt waniliowy, śmietanę i mąkę ziemniaczaną. Wszystko miksujemy do połączenia się składników. Marchewkę obieramy i ścieramy na dużych oczkach tarki. Odciskamy sok i wrzucamy do masy serowej, delikatnie mieszamy łyżką.
Herbatniki kruszymy przy pomocy miksera i łączymy z masłem. Muszą wyglądać jak mokry piasek. 
Blachę smarujemy masłem i posypujemy kaszą manną, następnie wykładamy spód kruszonką z herbatników, delikatnie ugniatając. Na tak przygotowaną blachę wylewamy masę serową z marchewką. 
Ciasto pieczemy w 170 stopniach C przez około 1 godzinę. Po 50 minutach sprawdzam. Ciasto pieczemy do tak zwanego "suchego patyczka".
Gotowe studzimy około 20 minut w otwartym piekarniku, następnie wyciągamy i pozostawiamy do całkowitego ostudzenia.
Posypujemy cukrem pudrem.

Jak podoba się Wam pomysł na taką odmianę tego tradycyjnego wypieku? Polecam gorąco. Myślę, że takim smakiem możecie zaskoczyć rodzinę przy świątecznym stole.
Ściskam
Ilona ♥