Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpinak. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Parówki w cieście francuskim





Pięknie świeci słoneczko, mam nadzieję, że zagości u nas dłużej. Już za chwilę posadzę (rękami taty w tym roku) pomidorki, zioła i jakąś zieleninę kanapkową. A na chwilę obecną relaksuję się na spacerach i wieszaniu butelek na moich brzozach. Szykuję krótki materiał o soku, który jest zdrowy i przede wszystkim naturalny. 
Ale dzisiaj coś mniej zdrowego, za to bardzo smacznego:) Muszę zachować równowagę w przyrodzie, bo zwariowałabym. Troszeczkę zdrowego, troszeczkę mniej wartościowego, nie popadając w skrajności. 
Zapraszam na pyszną przekąskę. Takie parówki są świetną propozycją na śniadania, ale także na różne spotkania, imprezy domowe, czy sylwestra. Częstujcie się.


Parówki w cieście francuskim
Potrzebne będą:

  • gotowe ciasto francuskie
  • 3-4 parówki
  • 6-7 dużych pieczarek
  • 1 cebula
  • 2 garści świeżego szpinaku baby
  • sól, pieprz, majeranek
  • 2 łyżki oliwy (do smażenia pieczarek i cebuli)
Pieczarki i cebulę kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem i majerankiem, podsmażamy na odrobinie oleju. Gotowe odstawiamy do ostygnięcia. 
Parówki dzielimy na 3 części. Ciasto francuskie rozwijamy, kroimy na kawałki, układamy na nim kilka listków szpinaku, łyżkę pieczarek z cebulką oraz kawałek parówki. Całość zawijamy, tworząc małą roladkę. 
Wszystkie kawałki parówki w cieście układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190-200 stopni C na około 20 minut. 
Pieczemy, aż ciasto urośnie i się zarumieni. 
Smacznego!

To bardzo prosta przekąska i bardzo lubię zajadać ją z sosem czosnkowym, na przykład tym (klik). Jeżeli lubicie takie smakołyki zapraszam. 
A teraz nie ma co się objadać. Na spacer - marsz :)
Ściskam Ilona 





czwartek, 6 czerwca 2013

Tagliatelle na zielono



Wszystko kwitnie w niesamowitym tempie. Życie już dawno obudziło się w moim ogrodzie. Na drzewach czyste ptasie szaleństwo. Tak zielono wokół, że do głowy przyszło mi jedynie zielone danie ze szparagami w roli głównej. To strasznie pozytywny kolor, również w postaci obiadu i jaki smaczny. 


Tagliatelle na zielono
Porcja nawet dla 7-8 osób
Potrzebne będą:

  • dwa opakowania szpinakowego tagliatelle (gotowego w kilka minut)
  • pęczek zielonych szparagów
  • 2 cukinie
  • 1 opakowanie szpinaku (małego, zwanego baby szpinak)
  • ok 200 g pomidorków koktajlowych
  • pęczek zielonej pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • sól selerowa, pieprz świeżo mielony
  • 2-3 łyżki masła
  • oliwa 
Makaron gotujemy według wskazówek na opakowaniu. Szparagi myjemy i odcinamy zdrewniałe końcówki. Kroimy na ok 3-4 cm kawałki i wrzucamy do osolonego wrzątku z odrobiną cukru, gotujemy 7-8 minut. Cukinię myjemy kroimy w pół talarki i podsmażamy z odrobiną oliwy i 2 ząbkami czosnku drobno posiekanego oraz przyprawami. Wszystkie, gotowe składniki wrzucamy na dużą patelnię, dokładamy masło, szpinak, posiekaną pietruszkę i przekrojone na pół pomidorki, podsmażamy chwilę, doprawiamy do smaku.
Gotowe.



Musicie spróbować. Pyszota. 
Ściskam Ilona



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Sałatka z młodym szpinakiem




Jak ja uwielbiam tego typu sałatki. Mają w sobie tyle świeżości i lata, że mogłabym żywić się tylko nimi.
Tak naprawdę panuje jedna zasada - prostota i świeżość. Taką sałatkę dodaję zawsze do naszych domowych fast foodów. Taki zielony akcent.
Ale...nie będę się rozpisywała, tylko od razu Was poczęstuję.


Sałatka z młodym  szpinakiem
Potrzebne będą:

  • liście młodego szpinaku
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • ziarna słonecznika
  • kawałki kurczaka gotowanego
  • sos balsamiczny (przepis)
Liście myjemy dokładnie, osuszamy i układamy na talerz. Pomidorki kroimy na ćwiartki i rozrzucamy na szpinaku. Sałatkę posypujemy garścią ziaren słonecznika i kawałkami kurczaka. Całość skrapiamy obficie sosem balsamicznym.


 Nic dodać, nic ująć... To jedna z wersji sałatki którą raczę podniebienia swojej rodziny. Samo zdrowie i cudowny smak.
Poza tym wiosna przyszła i trzeba pomyśleć o zmianie garderoby :)
Ściskam Ilona