Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szparagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szparagi. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 maja 2015

Makaron ze szparagami, cukinią i pesto




Są takie dni, kiedy piękna pogoda wyciąga nas na całe dnie z domu. Siedzimy w ogrodzie, jeździmy na rowerze, biegamy po placach zabaw. Szkoda czasu na siedzenie przed komputerem, sprzątanie, pranie i inne obowiązki zamykające nas w czterech ścianach. I choć ogna i balkony pootwierane, obiad i tak powinno spożywać się na tarasie lub w cieni drzew. 
W takiej sytuacji stanie przy garach również nie należy do przyjemności, choć zdecydowanie moją pasją owa przyjemność jest. często jednak przenoszę swoją kuchnię do altany - gdzie wiele się dzieje. To taka moja letnia kuchnia, którą możecie nawet zaobserwować na niektórych filmach z przepisami, które tam nagraliśmy :) 
Dzisiaj jednak gotowałam w domu i jest to prosty, szybki bardzo przepis. Zielony, wiosenny i smaczny, a najpiękniejsze jest to, że był gotowy w 15 minut.


Makaron z pesto, szparagami i cukinią
Potrzebne będą:

Makaron gotujemy według wskazówek na opakowaniu, tak aby pozostał lekko twardawy. Szparagi i cukinię kroimy na kawałki. Na rozgrzaną patelnię wlewamy 2 łyżki oleju, wrzucamy przekrojony na ćwiartki czosnek, następnie wrzucamy warzywa. Przyprawiamy do smaku papryką, czubrycą i czarnuszką. Chwilę podsmażamy, ale muszą pozostać chrupiące.
Ugotowany makaron dokładamy do warzyw, [następnie mieszamy z pesto. Podajemy.
Moja rada:

  • Czarnuszka z powodzeniem zastępuje pieprz. 

Ściskam Ilona ♥

środa, 11 czerwca 2014

Szparagi grillowane




Sezon szparagowy, to jeden z moich ulubionych. Mam takich sporo dlatego postanowiłam stworzyć mój własny kulinarny kalendarz, który mam nadzieję już wkrótce ujrzy światło dzienne. Zdecydowanie faworyzuję zielone i aż dziw mnie bierze, że zaczęłam się nimi zajadać dopiero rok temu. Jak zaczęłam, tak przestać nie mogłam. 
Moja propozycja jest doskonała w swojej prostocie. Zapraszam.


Grillowane szparagi
Potrzebne będą:
  • pęczek zielonych szparagów
  • pęczek koperku
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 2-3 łyżki masła
  • opcjonalnie: sól himalajska
Szaragi zielone myjemy i odcinamy zdrewniałe końcówki. Osuszone układamy na grillu, nakładając na nie odrobinę masła. Pozostałe masło rozpuszczamy i mieszamy z bardzo drobno posiekanym koperkiem. Pomidorki koktajlowe myjemy i kroimy w dość grube plastry. 
Szaragi grillujemy tak dług, aż zmiękną. Układamy na talerzu, kładziemy pomidorki i całość podlewamy masłem z koperkiem. Dla smaku możemy posypać gruboziarnistą solą himalajską.

Takie szparagi są idealne. Wszystko co proste smakuje najlepiej. Życzę smacznego i mam nadzieję, że wypróbujecie ten pomysł. 
Ściskam Ilona 


czwartek, 27 marca 2014

Kurczak marynowany w szparagach - garnek rzymski



O moim cudownym garnku rzymskim już wiele razy czytaliście i za całą pewnością nie raz jeszcze o nim usłyszycie. Z czystym sercem i stu procentowym przekonaniem będę go polecała Wszystkim.
Dawno temu zakupiłam go u Pana Mariusza, potem nawiązaliśmy współpracę, z której bardzo jestem zadowolona. Sam garnek inspiruje do gotowania różnych smaczności. Dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was przepis na kurczaka w szparagach. I choć jeszcze sezon na te warzywa dopiero się zbliża, to w moim zamrażalniku znajdują się zdrewniałe końcówki, które zwyczajnie odcinamy i wywalamy. Ja oczyszczam, porcjuję i mrożę. Kiedy przyjdzie na nie pora, rozmrażam i używam do marynaty lub gotuję na nich szparagowy wywar. Polecam ten sposób wykorzystywania całych warzyw.
A teraz już zapraszam na przepis.


Kurczak marynowany w szparagach
Potrzebne będą:
  • cały kurczak - około 1,20 kg
  • 200 gram szparagów zielonych (lub ich zdrewniałych końcówek)
  • 2-3 małe, czerwone cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • sól himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • słodka papryka czerwona w proszku
  • odrobina oliwy
Kurczaka myjemy oczyszczamy z krwi i podrobów. Następnie łamiemy mu kości mocno naciskając na grzbiet i wyginając nóżki i skrzydełka. Cebulę obieramy i przekrajany na części, czosnek obieramy i rozgniatamy. Kurczaka nacieramy mieszanką soli, papryki, pieprzu i oliwy, następnie wkładamy mu do środka połowę cebuli czosnku, resztę układamy na wierzchu. Tak przygotowanego kurczaka wkładamy do woreczka, dokładamy szparagi, zawiązujemy i wkładamy do lodówki. Marynować warto całą noc, ale jeżeli nie mamy tego czasu, potrzymajmy tak kurczaka minimum 2 godziny.
Garnek rzymski zalewamy wodą i namaczamy go minimum 30 minut, aby wciągną jak najwięcej wody. Następnie wkładamy do niego kurczaka z całą marynatą, przykrywamy. Piekarnik ustawiamy na 190 stopni C, na około 70 - 80 minut i wstawiamy nasz garnek od razu, do jeszcze zimnego.
Po tym czasie wyciągamy nasze mięso i sprawdzamy, czy jest już gotowe. W tym celu, robimy nakłucie nożem w okolicy pachwiny, jeżeli wypłyną czyste soki, znaczy, że mięso jest gotowe. Warto też wiedzieć, że mięso piecze się w zależności od jego wielkości. Ogólnie przyjęto zasadę 1 godzina pieczenia / na 1 kg mięsa. I tego się trzymam, choć po czasie sprawdzam jeszcze soki.
W garnku utworzy się spora ilość sosu z kurczaka i szparagów. Nie wylewajmy go. Można go wykorzystać do pysznych zapiekanek lub jako bazę do zupy.
Kurczaka posypujemy na przykład rzeżuchą dla ładnego wyglądu i dodania odrobiny witamin.

Polecam szykowanie obiadów w garnku rzymskim, robią się powoli, ale dzięki temu oddają cały swój smak. Potrawa nasiąknięta jest aromatami, a mięso jest niewiarygodnie kruche.
Zapraszam na kolejny przepis z wykorzystaniem dzisiejszego obiadu. KLIK, to jeden z pomysłów.
Warto stosować KULINARNY RECYKLING, dzięki temu wykorzystujemy całkowicie dary naszej lodówki.
Życzę smacznego.
Ściskam Ilona 








środa, 12 czerwca 2013

Frittata w kolorach zieleni



W taki słoneczny dzień jak dzisiaj, nic nie chce się robić. Człowiek by siedział na świeżym powietrzu, popijając chłodzone napoje. Ale warto przerwać błogie lenistwo, skorzystać ze słoneczka i porobić troszeczkę zdjęć. Kwiatki kwitną, ptaszki ganiają po zacienionym sadzie. A do tego promienie fajnie odbijają się w szklanych buteleczkach z syropami i musami. Coraz częściej siadam z aparatem, instrukcją i uczę się możliwości mojego różowego sprzętu. Cóż... nie taka prosta sprawa. Fotografem z pewnością nie będę. Za to w kuchni jakoś mi idzie. Dzisiaj danie pochodzenia włoskiego o pięknie brzmiącej nazwie(...) frittata.


Zielona Frittata 
(porcja na 3-4 osoby)
Potrzebne będą:

  • 6-8 jaj od szczęśliwych kurek
  • 3 łyżki mleka
  • 1 mała cukinia
  • pół pęczka zielonych szparagów
  • 1 średni brokuł
  • ser feta ok  100 g
  • ser żółty ok 100 g
  • świeże zioła: koper, oregano, bazylia
  • sól selerowa, pieprz świeżo mielony, cukier
  • oliwa + łyżka masła
Warzywa myjemy, odcinamy listki, zdrewniałe końcówki. Cukinię kroimy na pół-talarki i podsmażamy na oliwie z masłem. Brokuły dzielimy na różyczki, łodygę kroimy w cienkie plastry, szparagi kroimy na 1-2 cm kawałki. Oba warzywa wrzucamy do wrzącej i osolonej  z dodatkiem cukru wody i gotujemy ok 5 minut.
Gotowe dorzucamy do cukinii i podsmażamy chwilę. Jaja ubijamy w misce z dodatkiem soli selerowej, pieprzu i mleka. Łączymy białka i żółtka. Następnie dokładamy posiekane zioła starty na dużych oczkach ser  żółty i mieszamy. Masę jajeczną delikatnie zalewamy warzywa, żeby ich nie poprzesuwać, układamy pokruszony ser feta i podsmażamy nie mieszając. Po kilku minutach ( ok 5 ) kiedy podsmaży się spód, patelnię wkładamy do piekarnika ustawionego na 180 stopni opcja grill na 7-10 minut. Czekamy, aż góra naszej frittaty się zetnie. 
Jeżeli nie mamy patelni, którą można włożyć do piekarnika możemy przy pomocy talerza, obrócić lub przykrywamy pokrywką. 

Danie gotowe. 


Do tego dania można użyć co tylko nam do głowy przyjdzie. Często robię tak zwany przegląd lodówki i w połączeniu z ziołami świeżo zerwanymi serwuję rodzinie.
A Wy macie jakieś ulubione dodatki do frittaty?? Piszcie, jestem strasznie ciekawa.
Ściskam Ilona









czwartek, 6 czerwca 2013

Tagliatelle na zielono



Wszystko kwitnie w niesamowitym tempie. Życie już dawno obudziło się w moim ogrodzie. Na drzewach czyste ptasie szaleństwo. Tak zielono wokół, że do głowy przyszło mi jedynie zielone danie ze szparagami w roli głównej. To strasznie pozytywny kolor, również w postaci obiadu i jaki smaczny. 


Tagliatelle na zielono
Porcja nawet dla 7-8 osób
Potrzebne będą:

  • dwa opakowania szpinakowego tagliatelle (gotowego w kilka minut)
  • pęczek zielonych szparagów
  • 2 cukinie
  • 1 opakowanie szpinaku (małego, zwanego baby szpinak)
  • ok 200 g pomidorków koktajlowych
  • pęczek zielonej pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • sól selerowa, pieprz świeżo mielony
  • 2-3 łyżki masła
  • oliwa 
Makaron gotujemy według wskazówek na opakowaniu. Szparagi myjemy i odcinamy zdrewniałe końcówki. Kroimy na ok 3-4 cm kawałki i wrzucamy do osolonego wrzątku z odrobiną cukru, gotujemy 7-8 minut. Cukinię myjemy kroimy w pół talarki i podsmażamy z odrobiną oliwy i 2 ząbkami czosnku drobno posiekanego oraz przyprawami. Wszystkie, gotowe składniki wrzucamy na dużą patelnię, dokładamy masło, szpinak, posiekaną pietruszkę i przekrojone na pół pomidorki, podsmażamy chwilę, doprawiamy do smaku.
Gotowe.



Musicie spróbować. Pyszota. 
Ściskam Ilona



wtorek, 4 czerwca 2013

Tarta jajeczna ze szparagami







Pogoda dzisiaj nas nie rozpieszcza. Choć nie pada, jest buro i wietrznie. Na spacer raczej się nie wybiorę. Brak ruchu na świeżym powietrzu z pewnością zastąpię z pożytkiem dla rodziny, kulinarnymi wyczynami.
Przy dobrej kawce poszukam kilku inspiracji, porozmawiam z siostrą i poczynię kolejne kroki ku zmianom, które nadchodzą. Mam nadzieję, że z pierwszym dniem lata wszystko się uda. Trzymajcie kciuki.

Dzisiaj przepis na pyszną tartę jajeczną ze szparagami. Tej wiosny zakochałam się w zielonych szparagach do szaleństwa. Zjadam je na różne sposoby, w tarcie, z kaszą, z grilla, a to jeszcze nie koniec.
Nawet zrobiłam im sesję zdjęciową, tak się zakochałam. Muszę poszukać jakiegoś dostawcę i zakupić hurtowo, w celu mrożenia. Cena w sklepach jest lekko przerażająca. Muszę się spieszyć, bo skończy się na nie sezon. Musicie je wypróbować. Mniam...



Tarta jajeczna ze szparagami:
Potrzebne będą:
ciasto:
  • 250 g mąki pszennej lub krupczatki
  • 125 g zimnego masła
  • 1/4 szklanki zimnej wody
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli
  • 1 żółtko (opcjonalnie)
farsz:
  • zielone szparagi (pęczek)
  • 8 jaj od szczęśliwych kurek
  • około 8 plastrów szynki (może być wykorzystana inna wędlina)
  • 3-4 pomidorki koktajlowe + 1 do dekoracji na środek (opcjonalnie)
  • pół pęczka pietruszki lub młodego koperku
  • przyprawy: czubryca zielona, suszone pomidory z czosnkiem i bazylią
  • sól i cukier do wody
Ciasto: Na mąkę wrzucamy masło i siekamy nożem jak najdrobniej dolewamy wodę, olej, sól i wyrabiamy ciasto. Formujemy kulę i schładzamy w lodówce minimum 30 minut. Następnie wałkujemy ciasto i przekładamy na wysmarowaną masłem formę. Pozostawiamy wysokie brzegi. Wkładamy ponownie do lodówki. Gotowe ciasto podpiekamy około 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
Farsz: Szparagi myjemy, odcinamy zdrewniałe końcówki**, kroimy na części (około 4cm) i wrzucamy na 3-4 minuty do wrzącej wody z solą i cukrem. Szynkę lub inną wędlinę kroimy w kostkę (dość dużą) i delikatnie podsmażamy. Pomidorki kroimy na dość grube plastry. Koper (lub pietruszkę) drobno siekamy. Jaja wrzucamy do miseczki i mieszamy, żeby białko i żółtko dokładnie się ze sobą połączyły, przyprawiamy czubrycą i pomidorkami suszonymi i ubijamy jeszcze przez chwilę, żeby wyrobić dość puszystą masę.
Następnie na podpieczone ciasto wykładamy wszystkie składniki i zalewamy masą jajeczną. Na wierzch układamy kilka główek szparagów i pomidorka do ozdoby.
Tak przygotowaną tartę pieczemy kolejne 20 minut, w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Czas kolejnego pieczenia należy kontrolować. Może się wydłużyć lub skrócić. Tarta musi być zarumieniona , a jaja ścięte.

** Wyginając szparaga w łuk, przełamie się w miejscu, gdzie kończy się zdrewniała ich część (około 1/3 szparaga). 

Końcówek nie wywalam, mrożę, potem  poszukam co można z nich zrobić. Nie lubię marnować niczego.


Na dzisiaj to wszystko. Zastanawiam się, czy z tym przepisem mam jakieś szanse w szparagowym konkursie u Agaty. Jak myślicie??
Ściskam Ilona