Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawne wypieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawne wypieki. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2015

Tarta z brokułami i ricottą

tarta, brokuły, brokuly, kuchnia wloska, menu italiano, italia, kuchnia ilony, tarta z brokulami i ricotta


Dzisiaj kolejne danie z moich ulubionych książek z kuchnią włoską. Bardzo smaczna wytrawna tarta, która świetnie odgrywa główną rolę na obiedzie lub kolacji. Rewelacyjna  na zimno, więc wystąpiła u mnie również podczas jednej z ogrodowych biesiad.
Świetne połączenie delikatnego serka i warzyw w kruchym, sezamowym cieście. Yummy - co tu dużo mówić.


Tarta z brokułami i ricottą
Potrzebne będą:

  • 200 g mąki 
  • 400 g brokułów
  • 250 g ricotty
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka ziaren sezamu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól
  • pół szklanki wody

Na stolnicy usypujemy z mąki stożek, dodajemy oliwę, sól i ziarna sezamu. Dolewając stopniowo wodę wyrabiamy ciasto. W razie potrzeby możemy zwiększyć lub zmniejszyć ilość wody. Ciasto musi być miękkie i elastyczne. Gotowe przekładamy do miski obsypanej mąką, przykrywamy ściereczką i wstawiamy na pół godziny do lodówki, żeby odpoczęło.
W tym czasie szykujemy farsz. Brokuły oczyszczamy, odkrawamy stwardniałe nóżki, resztę myjemy i wrzucamy na 4 minuty do wrzątku. Następnie odcedzamy i podsmażamy na patelni z odrobiną oliwy i posiekanym czosnkiem. Odstawiamy do ostygnięcia.
Wystudzone brokuły łączymy z serkiem ricotta.
Wyciągamy nasze ciasto, wałkujemy na dwa cienkie placki. Jeden układamy na wyłożoną papierem blachę, nakładamy farsz i przykrywamy drugim plackiem. Dokładnie sklejamy brzegi i całość delikatnie smarujemy  oliwą rozrobioną w małej ilości wody. Nacinamy u góry, żeby para mogła uchodzić.
Tak przygotowaną tartę pieczemy około 25 minut w 180 stopniach C.
Można podawać na ciepło lub na zimno.

Muszę powiedzieć, że wyszła doskonała i z całą pewnością nie raz zagości na moim stole. Może z delikatnymi modyfikacjami? W ogrodzie duża ilość cukinii, więc wszystko przede  mną.
Czy Was również zafascynowały moje wyobrażenia kuchni włoskiej? Zapraszam do wyrażania opinii.  
Ściskam Ilona ♥


źródło przepisu: "Menu Italiano, Na co dzień i od święta" Wydawnictwo Jedność

czwartek, 16 października 2014

Tarta serowa z jarmużem

tarta serowa, wytrawne wypieki, ser, tarta, piknik



Tak wiem, zdrowie, zero tłuszczu, kalorie na minusie, a do tego 36 godzin sportu na dobę. Ale uwielbiam wieczory przy lampce wina z deską niebiańskich serów z dodatkami w postaci kaparów czy oliwek... 
Taką namiastką serowej uczty jest moja tarta. A dodatek jarmużu, to taki zdrowy akcent :) Mała ściema, żeby zagłuszyć ten irytujący głosik w głowie Jarmuż to również smaczna zieleninka. Osobiście uwielbiam jarmużowe chipsy
A teraz pyszna tarta.


Tarta serowa z jarmużem
Potrzebne będą:
kruche ciasto:
  • 1 szklanka mąki pszennej typ 650
  • 1/2 szklanki mąki krupczatki
  • 120 g zimnego masła
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżki śmietany 16%
masa serowa:
  • 2 jajka
  • szklanka posiekanego jarmużu
  • około 400 g startego sera (różne gatunki)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Mąkę  pszenną, mąkę krupczatkę, sól i cukier rozcieramy z masłem, tak aby wyglądało jak mokry piasek. Na koniec dodajemy śmietanę, wyrabiamy ciasto. Lepimy z niego kulę i wkładamy do lodówki na około godzinę. Po wymaganym czasie wyciągamy ciasto wałkujemy na placek około 1-1,5 cm grubości, wkładamy do formy wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą, nakłuwamy widelcem całą powierzchnię, aby powietrze uchodziło i ciasto nie podnosiło się podczas pieczenia. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach C, do czasu aż ciasto się delikatnie zarumieni i nie będzie surowe. Pamiętajmy, że będzie jeszcze pieczone. Odstawiamy do ostygnięcia.
Do miseczki z serem dokładamy rozmącone jajka, posiekany jarmuż i doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dokładnie mieszamy i wlewamy na upieczone wstępnie kruche ciasto. Temperaturę w piekarniku podnosimy do 190 stopni i zapiekamy całość około 10—15 minut.  Tarta smakuje doskonale zarówno ciepła jak i zimna.

Bardzo jestem ciekawa, czy Wam również zasmakuje serowa uczta.
Ściskam 
Ilona ♥

środa, 26 marca 2014

Parówki w cieście francuskim





Pięknie świeci słoneczko, mam nadzieję, że zagości u nas dłużej. Już za chwilę posadzę (rękami taty w tym roku) pomidorki, zioła i jakąś zieleninę kanapkową. A na chwilę obecną relaksuję się na spacerach i wieszaniu butelek na moich brzozach. Szykuję krótki materiał o soku, który jest zdrowy i przede wszystkim naturalny. 
Ale dzisiaj coś mniej zdrowego, za to bardzo smacznego:) Muszę zachować równowagę w przyrodzie, bo zwariowałabym. Troszeczkę zdrowego, troszeczkę mniej wartościowego, nie popadając w skrajności. 
Zapraszam na pyszną przekąskę. Takie parówki są świetną propozycją na śniadania, ale także na różne spotkania, imprezy domowe, czy sylwestra. Częstujcie się.


Parówki w cieście francuskim
Potrzebne będą:

  • gotowe ciasto francuskie
  • 3-4 parówki
  • 6-7 dużych pieczarek
  • 1 cebula
  • 2 garści świeżego szpinaku baby
  • sól, pieprz, majeranek
  • 2 łyżki oliwy (do smażenia pieczarek i cebuli)
Pieczarki i cebulę kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem i majerankiem, podsmażamy na odrobinie oleju. Gotowe odstawiamy do ostygnięcia. 
Parówki dzielimy na 3 części. Ciasto francuskie rozwijamy, kroimy na kawałki, układamy na nim kilka listków szpinaku, łyżkę pieczarek z cebulką oraz kawałek parówki. Całość zawijamy, tworząc małą roladkę. 
Wszystkie kawałki parówki w cieście układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190-200 stopni C na około 20 minut. 
Pieczemy, aż ciasto urośnie i się zarumieni. 
Smacznego!

To bardzo prosta przekąska i bardzo lubię zajadać ją z sosem czosnkowym, na przykład tym (klik). Jeżeli lubicie takie smakołyki zapraszam. 
A teraz nie ma co się objadać. Na spacer - marsz :)
Ściskam Ilona 





niedziela, 8 grudnia 2013

Paszteciki z kapustą i grzybami



Okres świąteczny zaczął się na dobre. Dzisiaj przepis na paszteciki z kapustą i grzybami, który dostałam od teściowej kilka lat temu. Znajdziecie go również w magazynie.Przeprasza, że tak długo nie pisałam, ale ostatnie dni spędziłam, każdą wolną chwilę na obrabianiu materiału do pisma. Teraz postaram się nadrobić wszelkie zaległości.

Paszteciki z kapustą i grzybami


  • 1/4 kg twarogu półtłustego
  • 1/4 kg mąki
  • 8 dkg drożdży
  • 1 kostka palmy
  • jajko do posmarowania
Farsz
  • 4 szklanki posiekanej drobno białej kapusty
  • 1/2 kg drobno posiekanej kapusty kiszonej
  • 2 szklanki suszonych grzybów leśnych
  • 2 kostki rosołowe
  • 3-4 łyżki koncentratu
  • pieprz, sól, ziele angielskie, liść laurowy,  cukier
 Farsz
Kapustę świeżą oraz kiszoną drobno posiekaną wrzucamy do garnka dolewamy niewielką ilością wody i gotujemy. Przyprawy zawijamy w gazę i wrzucamy do gotującej się kapusty. Paczuszka z przyprawami ułatwia wyłowienie ich, gdy będzie już gotowa. Nikt nie chciałby przegryźć na przykład  liści. Suszone grzyby namaczamy, następnie siekamy i dokładamy do kapusty. Kiedy wszystko zmięknie doprawiamy cukrem i koncentratem pomidorowym do smaku.  Gotowy farsz studzimy.
Ciasto
Mąkę, twaróg i palmę dokładnie ze sobą ugniatamy. Pod koniec dokładamy pokruszone drożdże i dokładnie łączymy. Lepimy kulę.
Gotowe ciasto wałkujemy, kroimy na kwadraty o boku około 10 cm, nakładamy farsz i zawijamy. Smarujemy rozmąconym jajkiem i  układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 20 minut.


Do tego obowiązkowo świąteczny barszczyk.
Ściskam Ilona 

środa, 12 czerwca 2013

Frittata w kolorach zieleni



W taki słoneczny dzień jak dzisiaj, nic nie chce się robić. Człowiek by siedział na świeżym powietrzu, popijając chłodzone napoje. Ale warto przerwać błogie lenistwo, skorzystać ze słoneczka i porobić troszeczkę zdjęć. Kwiatki kwitną, ptaszki ganiają po zacienionym sadzie. A do tego promienie fajnie odbijają się w szklanych buteleczkach z syropami i musami. Coraz częściej siadam z aparatem, instrukcją i uczę się możliwości mojego różowego sprzętu. Cóż... nie taka prosta sprawa. Fotografem z pewnością nie będę. Za to w kuchni jakoś mi idzie. Dzisiaj danie pochodzenia włoskiego o pięknie brzmiącej nazwie(...) frittata.


Zielona Frittata 
(porcja na 3-4 osoby)
Potrzebne będą:

  • 6-8 jaj od szczęśliwych kurek
  • 3 łyżki mleka
  • 1 mała cukinia
  • pół pęczka zielonych szparagów
  • 1 średni brokuł
  • ser feta ok  100 g
  • ser żółty ok 100 g
  • świeże zioła: koper, oregano, bazylia
  • sól selerowa, pieprz świeżo mielony, cukier
  • oliwa + łyżka masła
Warzywa myjemy, odcinamy listki, zdrewniałe końcówki. Cukinię kroimy na pół-talarki i podsmażamy na oliwie z masłem. Brokuły dzielimy na różyczki, łodygę kroimy w cienkie plastry, szparagi kroimy na 1-2 cm kawałki. Oba warzywa wrzucamy do wrzącej i osolonej  z dodatkiem cukru wody i gotujemy ok 5 minut.
Gotowe dorzucamy do cukinii i podsmażamy chwilę. Jaja ubijamy w misce z dodatkiem soli selerowej, pieprzu i mleka. Łączymy białka i żółtka. Następnie dokładamy posiekane zioła starty na dużych oczkach ser  żółty i mieszamy. Masę jajeczną delikatnie zalewamy warzywa, żeby ich nie poprzesuwać, układamy pokruszony ser feta i podsmażamy nie mieszając. Po kilku minutach ( ok 5 ) kiedy podsmaży się spód, patelnię wkładamy do piekarnika ustawionego na 180 stopni opcja grill na 7-10 minut. Czekamy, aż góra naszej frittaty się zetnie. 
Jeżeli nie mamy patelni, którą można włożyć do piekarnika możemy przy pomocy talerza, obrócić lub przykrywamy pokrywką. 

Danie gotowe. 


Do tego dania można użyć co tylko nam do głowy przyjdzie. Często robię tak zwany przegląd lodówki i w połączeniu z ziołami świeżo zerwanymi serwuję rodzinie.
A Wy macie jakieś ulubione dodatki do frittaty?? Piszcie, jestem strasznie ciekawa.
Ściskam Ilona









wtorek, 4 czerwca 2013

Tarta jajeczna ze szparagami







Pogoda dzisiaj nas nie rozpieszcza. Choć nie pada, jest buro i wietrznie. Na spacer raczej się nie wybiorę. Brak ruchu na świeżym powietrzu z pewnością zastąpię z pożytkiem dla rodziny, kulinarnymi wyczynami.
Przy dobrej kawce poszukam kilku inspiracji, porozmawiam z siostrą i poczynię kolejne kroki ku zmianom, które nadchodzą. Mam nadzieję, że z pierwszym dniem lata wszystko się uda. Trzymajcie kciuki.

Dzisiaj przepis na pyszną tartę jajeczną ze szparagami. Tej wiosny zakochałam się w zielonych szparagach do szaleństwa. Zjadam je na różne sposoby, w tarcie, z kaszą, z grilla, a to jeszcze nie koniec.
Nawet zrobiłam im sesję zdjęciową, tak się zakochałam. Muszę poszukać jakiegoś dostawcę i zakupić hurtowo, w celu mrożenia. Cena w sklepach jest lekko przerażająca. Muszę się spieszyć, bo skończy się na nie sezon. Musicie je wypróbować. Mniam...



Tarta jajeczna ze szparagami:
Potrzebne będą:
ciasto:
  • 250 g mąki pszennej lub krupczatki
  • 125 g zimnego masła
  • 1/4 szklanki zimnej wody
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli
  • 1 żółtko (opcjonalnie)
farsz:
  • zielone szparagi (pęczek)
  • 8 jaj od szczęśliwych kurek
  • około 8 plastrów szynki (może być wykorzystana inna wędlina)
  • 3-4 pomidorki koktajlowe + 1 do dekoracji na środek (opcjonalnie)
  • pół pęczka pietruszki lub młodego koperku
  • przyprawy: czubryca zielona, suszone pomidory z czosnkiem i bazylią
  • sól i cukier do wody
Ciasto: Na mąkę wrzucamy masło i siekamy nożem jak najdrobniej dolewamy wodę, olej, sól i wyrabiamy ciasto. Formujemy kulę i schładzamy w lodówce minimum 30 minut. Następnie wałkujemy ciasto i przekładamy na wysmarowaną masłem formę. Pozostawiamy wysokie brzegi. Wkładamy ponownie do lodówki. Gotowe ciasto podpiekamy około 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
Farsz: Szparagi myjemy, odcinamy zdrewniałe końcówki**, kroimy na części (około 4cm) i wrzucamy na 3-4 minuty do wrzącej wody z solą i cukrem. Szynkę lub inną wędlinę kroimy w kostkę (dość dużą) i delikatnie podsmażamy. Pomidorki kroimy na dość grube plastry. Koper (lub pietruszkę) drobno siekamy. Jaja wrzucamy do miseczki i mieszamy, żeby białko i żółtko dokładnie się ze sobą połączyły, przyprawiamy czubrycą i pomidorkami suszonymi i ubijamy jeszcze przez chwilę, żeby wyrobić dość puszystą masę.
Następnie na podpieczone ciasto wykładamy wszystkie składniki i zalewamy masą jajeczną. Na wierzch układamy kilka główek szparagów i pomidorka do ozdoby.
Tak przygotowaną tartę pieczemy kolejne 20 minut, w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Czas kolejnego pieczenia należy kontrolować. Może się wydłużyć lub skrócić. Tarta musi być zarumieniona , a jaja ścięte.

** Wyginając szparaga w łuk, przełamie się w miejscu, gdzie kończy się zdrewniała ich część (około 1/3 szparaga). 

Końcówek nie wywalam, mrożę, potem  poszukam co można z nich zrobić. Nie lubię marnować niczego.


Na dzisiaj to wszystko. Zastanawiam się, czy z tym przepisem mam jakieś szanse w szparagowym konkursie u Agaty. Jak myślicie??
Ściskam Ilona




wtorek, 14 maja 2013

Pieczeń rzymska z jajkiem




Chyba milion lat nie robiłam i prawdę mówiąc nie wiem dlaczego. To proste i smaczne danie, które w moim domu bardzo lubimy, zarówno na zimno jak i na ciepło. Koniecznie muszę się poprawić i robić ją częściej i w różnych odsłonach.
Dzisiaj klasyczna z jajkiem na twardo.


Pieczeń rzymska z jajkiem
Potrzebne będą:
  • około 1 kg mięsa, np. szynki (można użyć gotowego mielonego mięsa)
  • 6 jaj od szczęśliwych kurek
  • bułka tarta
  • ząbek czosnku
  • pieprz świeżo mielony
  • sól selerowa
  • papryka słodka grys
  • pietruszka - natka
  • woda
Szynkę myjemy, osuszamy, a następnie mielimy. Do mięsa dodajemy przyprawy, drobno posiekaną pietruszkę, przepuszczony przez praskę czosnek, bułkę tartą i jedno jajo. Wszystko bardzo dokładnie łączymy dodając odrobinę wody (około 2-3 łyżek). Pozostałe jaja gotujemy na twardo.
Foremkę, najlepiej tak zwaną keksówkę, smarujemy i obsypujemy bułką tartą lub wykładamy papierem do pieczenia. Do tak przygotowanej, wkładamy część mięsa dokładnie ugniatając, układamy ugotowane i obrane jaja i wypełniamy pozostałym mięsem foremkę przykrywając całość.
Pieczemy około 50 minut w 170 stopniach. Warto jednak pod koniec sprawdzić czy pieczeń jest gotowa i w razie potrzeby skrócić lub wydłużyć czas pieczenia.


To chyba najprostsza wersja pieczeni jaką wykonuję. Można ją uszlachetniać różnymi dodatkami i taką przygotuję innym razem, dzieląc się z Wami przepisem.
A teraz... Ściskam gorąco i uciekam podlać moje sadzonki.
Ilona




sobota, 4 maja 2013

Pasztet warzywny




 Mam zachciankę - warzywa. Szukając przepisów na coś smacznego, natknęłam się na warzywny pasztet Olgi Smile (źródło przepisu). Zrobiłam i się zachwyciłam. Jest doskonały. Polecam.
Z pewnością ten pasztet będzie dla mnie inspiracją do wielu dań.


Pasztet warzywny
Potrzebne będą:
  • 1/2 kg ziemniaków
  • 5 marchwi 
  • 3 pietruszki (korzeń)
  • mały seler
  • pęczek pietruszki
  • 1/2 szklanki płatków ryżowych
  • masło solone
  • pieprz świeżo mielony, papryka słodka (grys), opcjonalnie sól
Marchew, korzeń pietruszki, seler gotujemy. Osobiście wrzuciłam skrzydełka kurczaka i zrobiłam rosół. Smaczny efekt uboczny gotowania. Ziemniaki obieramy, myjemy i gotujemy w osolonej wodzie.
Następnie ugotowane warzywa ugniatamy, tworząc bardzo grudkowate puree. Dokładamy płatki ryżowe, posiekaną natkę pietruszki i przyprawiamy. Masę przekładamy na blachę lub naczynie żaroodporne (ja użyłam szklanej formy do tarty) i pieczemy w 180 stopniach ok 50 minut.


 Pyszny pasztet. Na śniadanie pasztet rozsmarowałam na chlebku, na obiad podałam gorący z pieczoną sałatą rzymską. Mniam...
Z tego miejsca dziękuję za wspaniałe danie Olgi Smile. Z jej przepisów z pewnością będę korzystała niejednokrotnie. 

Ściskam wszystkich gorąco i zapraszam na kolejną ucztę w mojej kuchni. Zachęcam również do rozmowy i polubienia mojej fan-strony:)
Ściskam Ilona 






poniedziałek, 4 lutego 2013

Wytrawne muffiny z fetą, suszonymi pomidorami i oliwkami







Przepraszam, że ostatnio rzadko do Was piszę. Brak sił i chęci nie do końca jest usprawiedliwieniem, nawet w moim stanie, ale niestety tak to wygląda. Obiecuję poprawę, tym bardziej, że coraz to więcej osób do mnie zagląda. To strasznie miłe. Z tego miejsca pragnę podziękować, licząc na Wasze komentarze.

Ale przejdę już do przepisu na pyszne babeczki, czyli popularne muffiny.

Owe muffiny, to znakomita przekąska. Można ją podać również jako podwieczorek lub zastąpić szkolne kanapki naszych dzieci.
Ja osobiście lubię je na śniadanie, do dużej, pysznej kawy.



Muffiny wytrawne
z fetą, suszonymi pomidorami i oliwkami

Potrzebne będą:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 100 g posiekanych suszonych pomidorów
  • 150 g twardej fety
  • 100 g zielonych oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • gałązka świeżych, ulubionych ziół (użyłam tymianku cytrynowego)
  • pomidorek koktajlowy i listki bazylii do dekoracji
W jednej misce łączymy  ze sobą suche składniki, w drugiej mieszamy mleko z jajem, olejem i dodatkami. Obie mikstury łączymy, niezbyt dokładnie mieszając. 
Gotowe ciasto nakładamy do foremek przeznaczonych do muffinek w 2/3 objętości.
Pieczemy 15-20 minut, w 200 stopniach.
Gotową muffinkę ozdabiamy plastrem pomidorka i listkiem świeżej, aromatycznej bazylii.




Owe ciastka, są rewelacyjne, polecam. Podany przez mnie dzisiaj przepis, regularnie modyfikuję, zmieniając dodatki. Poszalejcie i piszcie koniecznie.
Ściskam Ilona


niedziela, 6 stycznia 2013

Tarta ze szpinakiem

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam szpinak, dlatego dzisiaj podałam tartę z tym cudownym, zielonym liściem. A racji, że mam zdecydowanie leniwą niedzielę, skorzystałam z gotowego ciasta francuskiego i mrożonego szpinaku.
Ale obiecuję, że następnym razem zrobię swoje ciasto, które dużo lepiej smakuje.

Cóż, mimo wszystko tarta wyszła wyśmienita.





Tarta ze szpinakiem
Potrzebne będą:

  • gotowe ciasto francuskie
  • 4 średnie cebule
  • jajko
  • szpinak mrożony 1 opakowanie ( najlepszy brykiet z całych liści)
  • ser feta
  • 3-4 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • oliwa
Ciasto francuskie układamy w formie do tarty i zapiekamy około 10 minut. W tym czasie szykujemy farsz. Cebulę siekamy w piórka i dusimy na patelni, następnie wrzucamy szpinak i całość podsmażamy. Kiedy zielony brykiet się rozmrozi dokładamy posiekany czosnek, przyprawiamy i jeszcze 5 minut smażymy. Patelnię ściągamy z gazu wrzucamy surowe jajko i mieszamy dokładnie. Podczas pieczenia, jajo spoi całość.
Teraz czas na fetę, którą rozkruszamy do szpinaku. Uważajmy, żeby nie zrobiła się papka.
Farsz układamy na zapieczonym wcześnie cieście i wkładamy do piekarnika na ok 15 minut do pieca nagrzanego do 200 stopni.
Z pozostałego ciasta możemy uformować dekorację.
Tarta rewelacyjnie smakuje na gorąco jak i na zimno.




Życzę smacznego i oczywiście z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze.
Ściskam Ilona 



sobota, 29 grudnia 2012

Faszerowane ciasto francuskie i procenty

 Jak obiecałam tak przestawiam... Dzisiaj faszerowane ciasto francuskie oraz dwa koktajle jeden dla dorosłych zwany Grenadą oraz bezalkoholowy Słoneczny promień.
My jesteśmy po degustacji. Piszcie koniecznie ja Wam smakowało.






Faszerowane ciasto francuskie
Potrzebne będą:

  • ciasto francuskie
  • 3 kiełbasy
  • 2 duże cebule
  • krojone pomidory (użyłam gotowe z puszki)
  • ok 1/2 puszki kukurydzy
  • 3 ogórki kiszone
  • ser typu feta
  • kapary
  • oliwa z oliwek
oraz przyprawy:
  • tymianek
  • sól selerowa
  • słodka papryka (grys)
  • czosnek w płatkach
  • cebulka prażona
  • czubryca


Kiełbasę i cebulę kroimy w kostkę, smażymy na patelni z odrobiną oliwy oraz przyprawami (według uznania). Uwaga na ilość soli, ponieważ w dalszej części użyjemy słonego sera oraz kaparów w zalewie. Kiedy cebula zmięknie dokładamy pomidory, kukurydzę oraz pokrojone w drobną kostkę ogórki kiszone i kapary. Smażymy tak długo, aż większość sosu odparuje.Pamiętajmy, że zbyt mokre nadzienie zmiękczy ciasto.
W trakcie smażenia szykujemy ciasto francuskie. Kroimy na kwadraty ok 12x12 cm i wykładamy nim foremki do muffinek. Pieczemy ok 10 minut w temperaturze 200 stopni. Gotowe ciasto mocno urośnie wypełniając całą foremkę, więc małą łyżeczką ugniatamy tworząc gniazdo na farsz i wypełniamy. Na górę układamy kawałek sera i kaparę. Ponownie pieczemy, tym razem ok 7 minut.
Gotowe wytrawne ciasteczka posypujemy zieleniną, np. czubrycą.
Smakują cudownie na ciepło oraz na zimno.. Mniam



Teraz procenty...
Grenada
Potrzebne będą:

  • 4-5 kostek lodu
  • sok z 1/2 pomarańczy (ja użyłam czerwonych)
  • 1 miarka słodkiego wermutu
  • 3 miarki złotego lub białego rumu
  • cynamon do ozdoby
Wkładamy kostki lodu do naczynia do mieszania. Na lód lejemy sok z pomarańczy świeżo wyciśniętej, wermut i rum. Dobrze mieszamy, a następnie przelewamy do schłodzonego kieliszka koktajlowego. Posypujemy odrobiną cynamonu (według uznania).




i bez procentów...
Słoneczny promień.
Potrzebujemy:

  • 5-6 kostek lodu
  • 1 duży grapefruit
  • 5 części soku ananasowego
  • 3 części syropu malinowego
  • tonik
Wyciskamy sok z grapefruta i wlewamy do shakera z lodem. Uzupełniamy sokiem ananasowym i syropem malinowym. Całość mocno wstrząsamy.
Przelewamy w 2/3 do kieliszka i uzupełniamy tonikiem.
Gotowe.


Strasznie smakuje mi ten drink. Piję już trzeciego pisząc do Was :)

Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii. Czekam z niecierpliwością na komentarze. Oczywiście jutro zapraszam na kolejną porcję smakołyków.

Ściskam Ilona