Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurczak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 października 2015

Kurczak w czarnuszce





Czasami człowiek siedzi i zastanawia się co podać na obiad. Są takie dni, że nie mam ochoty na szaleństwa, a są takie dni, że serwuję tak zwany "przegląd lodówki". Przyznam, że to jedne z moich ulubionych dań. Czasami też bywa, że ze banalnie prostych składników podajesz niesamowite danie. 
I takim właśnie jest kurczak w czarnuszce, który zwykle podaję z czerwonym ryżem. Danie niesamowicie proste, robi się praktycznie samo, a smak bardzo ciekawy, przede wszystkim dzięki czarnuszce. Jakiś czas temu o czanuszce troszeczkę napisałam, o jej dobru i zdrowiu jakie ze sobą niesie, więc warto ją zaserwować na stole. Tu artykuł o czarnuszce.



Kurczak w czarnuszce podawany z czerwonym ryżem
Potrzebne będą:
  • 4 udka z kurczaka
  • 2 łyżki czarnuszki mielonej
  • 1 łyżka nasion czarnuszki
  • 3 młode marchewki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oleju tłoczonego na zimno
  • pęczek pietruszki
  • sól himalajskka do smaku
  • ryż czerwony

Udka z kurczaka myjemy i wkładamy do worka do pieczenia, następnie dokładamy pokrojoną w plastry marchewkę, posiekaną w piórka cebulę, rozgniecione ząbki czosnku. Całość posypujemy czarnuszką, solimy do smaku i polewamy olejem. Zamykamy worek, i wszystko masujemy tak aby składniki obtoczyły kurczaka. Odkładamy do lodówki na minimum godzinę. 
Po czasie, worek z zawartością układamy w naczyniu żaroodpornym i pieczemy 45 minut w 190-200 stopniach C.
Kiedy nasz kurczak będzie gotowy, wyciągamy formę, wykładamy na nią kurczaka wraz zawartością z worka i ponownie wstawiamy, żeby podpiec skórkę uda. Około 15 minut.
W trakcie pieczenia się kurczaka gotujemy czerwony ryż zgodnie z instrukcja na opakowaniu.
Danie podajemy bardzo obficie posypane posiekana zieloną pietruszką.

Danie niesamowicie proste, a jaki efekt i smak. Polecam.
Ściskam Ilona ♥

piątek, 14 sierpnia 2015

Grillowana pierś z kurczaka faszerowana selerem sałatkowym



Nadal mamy piękne lato i mam zamiar z niego korzystać ile się da. Wycieczki rowerowe co drugi dzień, to już u mnie norma. Zapieramy się razem z chłopakami na krótką przejażdżkę po lesie i wracamy głodni. Ale przecież nie będziemy zapychali się chlebem ;) Można wrzucić coś na ruszcik. Ostatnio wpadłam na pomysł faszerowanej piersi z kurczaka. A potem olśniło mnie, że na faszeruję ją selerem i wystartuję w konkursie. Co myślicie o tej propozycji?



Grillowana pierś z kurczaka faszerowana selerem sałatkowym
Potrzebne będą:
  • 2 piersi z kurczaka
  • 5 łyżek selera sałatkowego Dagoma
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 gruby plaster sera (około 0,5 cm)**
  • 1 łyżeczka świeżego oregano
  • przyprawa indyjska meat masala

Pierś z kurczaka oczyszczamy z błonek i nacinamy wewnątrz tworząc kieszonkę. Seler sałatkowy , oregano mieszamy z majonezem i pokrojonym w drobniutką kostkę ser żółty. Dobrze ze sobą łączymy i faszerujemy pierś z kurczaka. Kieszonkę możemy "zamknąć" wykałaczką, aby podczas grillowania nie wypadł farsz. Mięso obficie posypujemy przyprawą i zawijamy w folię aluminiową. 
Tak przygotowane kładziemy na rozgrzanym grillu. Pieczemy około 10 minut**. Pod koniec grillowania wyciągamy pierś z folii i układamy bezpośrednio na grillu, żeby nabrała ładnych, rumianych paseczków. 
Podajemy

Moja rada:
** Ja użyłam paluszków serowych dla dzieci, jeżeli nie macie można pokroić każdy ser w maleńką kostkę.
** Należy pilnować czasu pieczenia. Pierś nie może być surowa, to niebezpieczne dla zdrowia, ale długo grillowana będzie sucha i niesmaczna. 

Ten przepis wystawiam w konkursie na blogu Wielki Apetyt, liczę, że tym razem się uda :) 
Ściskam Ilona ♥





czwartek, 27 marca 2014

Makaronowa zapiekanka omnomnom



Jakiś czas temu, na Durszlak.pl pojawił się konkurs w którym można otrzymać makaron. Dowiedziałam się o nim dzięki koleżance Oli ze Stolika w kropki - DZIĘKUJĘ :) Nie zwlekając zapisałam się i chwilę później przyszedł do mnie makaron w bardzo fajnych, kolorowych opakowaniach. Prawdę mówiąc, mnie fance kolorów, aż szkoda wywalić opakowania. Makaron w takich paczuszkach super wygląda<3, heh... ale na wszystko przyszedł czas. Do końca marca trwa akcja na durszlaku, właśnie z makaronem OMNOMNOM. Muszę przyznać, że oprócz cudownych kolorów, makaron jest smaczny, twardawy - taki jak lubię :)
Na szczęście udało mi się jeszcze przed 31 zrobić smaczne danie. I choć dla większości zapiekanka makaronowa, to sposób na szybki, smaczny i wartościowy obiad (dla mnie też), tak do tej trzeba było się troszeczkę przygotować. Ale wierzcie mi, że warto. Można też zaplanować taki obiad wcześniej i szykując mięso zrobić go więcej. To zawsze dwa dni ze smacznym obiadem. Pierwszego dnia pyszny kurczak z kaszą, drugiego reszta kurczaka w makaronowej zapiekance. 
Dlatego też postanowiłam przygotować dwa wpisy jednego dnia. 
Będą w oddzielnych postach, żeby łatwiej było je odszukać :) 
Zapraszam 


Makaronowa zapiekanka
Potrzebne będą:
  • 1 opakowanie makronu penne OMNOMNOM
  • kawałki kurczaka wraz z sosem (przepis)
  • papryka marynowana w miodzie (przepis), można zastąpić konserwową
  • 400 g startego, żółtego sera
  • natka pietruszki
  • zielona czubryca
Makaron omnomnom gotujemy przez kilka minut, tak, aby był twardawy. Kurczaka dzielimy na średniej wielkości kawałki, paprykę czerwoną kroimy na paseczki około pół cm szerokości, natkę pietruszki drobno siekamy, wszystko wrzucamy do miseczki, pozostawiając troszeczkę natki do dekoracji.
Kiedy makaron jest gotowy, zlewamy wodę i dokładamy do miski. Delikatnie mieszamy, żeby wszystkie składniki równomiernie się poukładały.
Całość przekładamy do żaroodpornego naczynia, zalewamy sosem z kurczaka, posypujemy startym serem, czubrycą zieloną i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na około 15-20 minut, aby ser stopniał i utworzył delikatną skorupkę. Wyjmujemy, posypujemy resztą zielonej pietruszki, podajemy.
Smacznego!

Sos z kurczaka, którego przepis znajdziecie TUTAJ, dogotuje nasz makaron, ale bez obaw, będzie idealny. Uwielbiam takie zapiekanki makaronowe. A makaron spełnił moje oczekiwania. 
Dziękuję OMNOMNOM za pyszną, kolorową paczkę.
Ściskam Ilona 



Makaronową zapiekankę omnomnom dołączam do akcji FUSION W KOLORACH na Durszlak.pl

Fusion  w kolorach #omnomnom

Kurczak marynowany w szparagach - garnek rzymski



O moim cudownym garnku rzymskim już wiele razy czytaliście i za całą pewnością nie raz jeszcze o nim usłyszycie. Z czystym sercem i stu procentowym przekonaniem będę go polecała Wszystkim.
Dawno temu zakupiłam go u Pana Mariusza, potem nawiązaliśmy współpracę, z której bardzo jestem zadowolona. Sam garnek inspiruje do gotowania różnych smaczności. Dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was przepis na kurczaka w szparagach. I choć jeszcze sezon na te warzywa dopiero się zbliża, to w moim zamrażalniku znajdują się zdrewniałe końcówki, które zwyczajnie odcinamy i wywalamy. Ja oczyszczam, porcjuję i mrożę. Kiedy przyjdzie na nie pora, rozmrażam i używam do marynaty lub gotuję na nich szparagowy wywar. Polecam ten sposób wykorzystywania całych warzyw.
A teraz już zapraszam na przepis.


Kurczak marynowany w szparagach
Potrzebne będą:
  • cały kurczak - około 1,20 kg
  • 200 gram szparagów zielonych (lub ich zdrewniałych końcówek)
  • 2-3 małe, czerwone cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • sól himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • słodka papryka czerwona w proszku
  • odrobina oliwy
Kurczaka myjemy oczyszczamy z krwi i podrobów. Następnie łamiemy mu kości mocno naciskając na grzbiet i wyginając nóżki i skrzydełka. Cebulę obieramy i przekrajany na części, czosnek obieramy i rozgniatamy. Kurczaka nacieramy mieszanką soli, papryki, pieprzu i oliwy, następnie wkładamy mu do środka połowę cebuli czosnku, resztę układamy na wierzchu. Tak przygotowanego kurczaka wkładamy do woreczka, dokładamy szparagi, zawiązujemy i wkładamy do lodówki. Marynować warto całą noc, ale jeżeli nie mamy tego czasu, potrzymajmy tak kurczaka minimum 2 godziny.
Garnek rzymski zalewamy wodą i namaczamy go minimum 30 minut, aby wciągną jak najwięcej wody. Następnie wkładamy do niego kurczaka z całą marynatą, przykrywamy. Piekarnik ustawiamy na 190 stopni C, na około 70 - 80 minut i wstawiamy nasz garnek od razu, do jeszcze zimnego.
Po tym czasie wyciągamy nasze mięso i sprawdzamy, czy jest już gotowe. W tym celu, robimy nakłucie nożem w okolicy pachwiny, jeżeli wypłyną czyste soki, znaczy, że mięso jest gotowe. Warto też wiedzieć, że mięso piecze się w zależności od jego wielkości. Ogólnie przyjęto zasadę 1 godzina pieczenia / na 1 kg mięsa. I tego się trzymam, choć po czasie sprawdzam jeszcze soki.
W garnku utworzy się spora ilość sosu z kurczaka i szparagów. Nie wylewajmy go. Można go wykorzystać do pysznych zapiekanek lub jako bazę do zupy.
Kurczaka posypujemy na przykład rzeżuchą dla ładnego wyglądu i dodania odrobiny witamin.

Polecam szykowanie obiadów w garnku rzymskim, robią się powoli, ale dzięki temu oddają cały swój smak. Potrawa nasiąknięta jest aromatami, a mięso jest niewiarygodnie kruche.
Zapraszam na kolejny przepis z wykorzystaniem dzisiejszego obiadu. KLIK, to jeden z pomysłów.
Warto stosować KULINARNY RECYKLING, dzięki temu wykorzystujemy całkowicie dary naszej lodówki.
Życzę smacznego.
Ściskam Ilona 








wtorek, 18 lutego 2014

Lasagne z kurczakiem


Camilla, wiem, wiem tyle czasu czekałaś na jedną lasagne i do tego nie wiem, czy o taką właśnie chodziło. Myślę, że jeżeli nawet jest to inna wersja, to z pewnością ta również będzie Ci smakowała. Mam nadzieję, że kiedy już wypróbujesz napiszesz czy zaspokoiłam Twoją potrzebę włoskiej kuchni.

Kolejne danie na życzenie. Na moim stole lasagne wylądowała już dawno, ale przepis podaję dopiero dzisiaj. Dość długo, ale mam tyle pomysłów, że nigdy nie wiem od którego zacząć. Czasami mam ochotę po 3-4 dziennie publikować. 

Lasagne tak mi smakowała, że żałuję tego ociągania się z robieniem. Przyznam, że zwykle bywała w wersji z sosem pomidorowym i mielonym mięsem. 


Lasagne z kurczakiem
Potrzebne będą:
  • makaron do lasagne
  • 2 podwójne piersi z kurczaka
  • cukinia
  • puszka kukurydzy
  • cebula
  • czosnek
  • przyprawa do kurczaka
  • ser żółty
SOS BESZAMELOWY
  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżki masła
  • 3-4 łyżki mąki
  • pół łyżeczki cukru
  • pół łyżeczki soli selerowej
  • pół łyżeczki świeżo tartej gałki muszkatołowej 
Zaczynamy od zrobienia sosu beszamelowego. Masło rozpuszczamy w rondelku i mieszamy z mąką, smażymy nie rumieniąc mąki. Sos musi pozostać biały. Następnie dolewamy mleko, energicznie mieszając, żeby nie zrobiły się grudki. Kiedy sos zgęstnieje przyprawiamy, mieszamy, gotujemy 2-3 i odstawiamy do ostygnięcia.

Pierś z kurczaka myjemy i kroimy na kawałki. Cebulę siekamy w piórka i podsmażamy delikatnie, aby zmiękła, dokładamy wyciśnięty czosnek i pokrojoną pierś z kurczaka. Przyprawiamy i dokładamy kukurydzę. Podsmażamy kilka minut i odstawiamy.

Cukinię kroimy wzdłuż, na plastry grubości około 3-4 mm.

Na dno żaroodpornego naczynia wlewamy odrobinę sosu i układamy na nim warstwę surowego makaronu, następnie układamy kurczaka, kilka plastrów cukinii, polewamy sosem i układamy kolejną warstwę makaronu. Całość powtarzamy, kurczak, cukinia, sos, makaron. Ostatnią warstwę makaronu podlewamy obficie sosem i nakładamy na górę warstwę sera. 
Całość pieczemy około 40 minut, aż makaron zmięknie w temperaturze 180 stopni C. 

PODPOWIEDZI:
* Warto przykryć lasagne podczas pieczenia, żeby ser się nie spalił 
* Można posypać serem zapiekankę około 15 minut przed końcem pieczenia. 

Nie wiem dlaczego taka zakochana jestem we włoskich specjałach. Nigdy tam nie byłam i to co tworzę to jedynie wyobrażenie o tej kuchni. Z całą pewnością, smakowa podróż do tego kraju mieści się na samej górze listy do zrealizowania w życiu. :) Też macie taką listę? Bardzo jestem ciekawa jakie smaki są Waszymi faworytami.
Ściskam Ilona


czwartek, 6 lutego 2014

Seler i Kurczak w garnku rzymskim



To się nazywa zdrowy i smaczny obiad. Uwielbiam, moja rodzinka również. Prawdę mówiąc to mały efekt lenistwa :) Tak... najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się iść do piwnicy po ziemniaki, a do tego obierać i stać przy garach. To  jeden z tych obiadów, który sam się robi. Wystarczy o nim pomyśleć około godziny przed podaniem:) Garnek rzymski w mojej kuchni już znacie. Wykonany przez Pana Mariusza, rewelacyjny KLIK. Kurczak i seler znalazł się w mojej lodówce i przyprawa do shoarmy z firmy Przyprawy Świata KLIK. Tej nigdy w mojej szufladzie nie brakuje, zawsze ją mam, a jak się skończy, zdarzyło mi się zrobić tą mieszankę samodzielnie, również korzystając z oferty Przypraw Świata. Ale to innym razem. Dlaczego shoarma? To mieszanka jedynaczka ;) wystarczy nią posypać i już niczego nie potrzebujemy, żadnej dodatkowej soli czy pieprzu, doskonale skomponowana. Ale ja tu gadu-gadu, a przepis czeka :)


Seler i kurczak w garnku rzymskim
Potrzebne będą:
  • 1 główka selera
  • 6 udek z kurczaka
  • pęczek pietruszki
  • przyprawa do shoarmy firmy "Przyprawy Świata"
Garnek rzymski wstawiamy do zlewu lub dużej miski i zalewamy wodą. Pozostawiamy na minimum 20 minut, żeby glina nasiąkła wodą. Seler myjemy obieramy i kroimy w grube plastry, minimum 1,5 cm, osuszamy i posypujemy przyprawą do shoarmy z Przypraw Świata. Kurczaka myjemy, osuszamy i również posypujemy przyprawą. Pietruszkę siekamy, odstawiamy nie wywalamy łodyżek.
Garnek rzymski wyciągamy z wody, układamy na dnie kurczaka, na niego seler, na samą górę łodyżki pietruszki i wstawiamy do jeszcze zimnego piekarnika, ustawionego na 200 stopni C. Całość pieczemy około 40 minut od nagrzania się piekarnika. Sprawdzamy czy kurczak jest gotowy, ewentualnie dopiekamy. 
Danie podajemy obficie posypane pietruszką.
Smacznego.

PODPOWIEDZI
* Warto pozostawić i korzystać podczas gotowania lub pieczenia z łodyg pietruszki. Często je wywalamy, a mają ogrom aromatu, o witaminach nie wspominając. Po upieczeniu lub ugotowaniu są bardzo smaczne.
* Dostałam pytanie, dlaczego w garnku, po pieczeniu, jest tyle wody, czy ona się skrapla z garnka, czy jest na przykład źle wypalony. Otóż nie. Z garnkiem jest wszystko w najlepszym porządku, z Waszym pieczeniem również. Ta "woda" to tłuszcze, woda, sos, który uwalnia się z mięsa. Niektóre mają ich więcej, niektóre mniej. Często zlewam go do słoiczka, mam idealną i naturalną bazę do zupy. Można również mrozić. 
* Mrożę prawie wszystko - naturalny sos z mięsa po przygotowaniu w garnku rzymskim, możemy przechowywać w zamrażalniku około 2-3 miesięcy. 

Mam nadzieję, ze skusicie się na takie obiady. Jestem fanką Glinianej Kuchni i z całą pewnością teraz będzie ich więcej i częściej, dlatego, że szykuję dla Was niespodziankę, o tym właśnie tytule. Trochę czasu to zajmie, ale już teraz Was zapraszam.

Ściskam gorąco
Ilona 







Gotowanie i pieczenie w naczyniach glinianych

niedziela, 29 grudnia 2013

Panini z kurczakiem



Już za chwilę Sylwester i Nowy Rok. Zawsze mamy nadzieję, że przyniesie nam wiele nowego i dobrego. U mnie tak jest i tym razem szykują się mini rewolucje, które traktuję jako tradycję.
Do przywitania kolejnego etapu szykuję się jak wielu. Smakołyki na stół i wymyślne drinki. W tym roku zabawa będzie spokojna, ze względu na bobasa, który (mam nadzieję) będzie spał za ścianą. Nie znaczy to jednak, że wystroję się w piżamę i usiądę z chipsami przed telewizorem, choć to również jakiś pomysł. Mam zamiar przebrać się jak co roku i zajadać magicznymi smakołykami.
Jedną z propozycji jest przekąska w postaci panini, kanapki prosto z włoskiej kuchni, którą jestem tak zachwycona. To kanapka z pieczywa nie krojonego, najczęściej z ciabatty lub bagietki, krojona poziomo, wypełniona rarytasami. Ja podaję na ciepło, zapieczoną w grillu elektrycznym. Jako ciekawostkę powiem, że panini to liczba mnoga (panino - pojedyncza), bo w takiej właśnie ilości zawsze jest zjadana w moim domu. Dzisiaj proponuję wersję z kurczakiem.


Panini z kurczakiem

Potrzebne będą:
  • 2 bułki typu ciabatta
  • 1/2 piersi z kurczaka
  • garść sałaty rukola
  • 4 grube plastry sera mozzarella
  • majonez (przepis)
  • oliwa z oliwek
  • przyprawa do shoarmy
  • pomidor
  • ząbek czosnku
  • natka pietruszki


Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy i przyprawiamy mieszanką do shoarmy, następnie skrapiamy odrobiną oliwy, zawijamy w folię aluminiową i gotujemy na parze bądź pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Gotową rozrywamy na małe kawałki i mieszamy z dwiema łyżkami majonezu, posiekaną natką pietruszki i wyciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku. Mieszamy, tworząc coś w rodzaju gęstej pasty. Bułkę kroimy na pół skrapiamy wnętrze oliwą. Jedną połowę smarujemy pastą z kurczaka układamy liście sałaty i po dwa dość grube plastry pomidora oraz mozzarelli. Przykrywamy drugim kawałkiem bułki, naciskamy delikatnie, aby kanapka się nie rozsypała i pieczemy w opiekaczu do panini lub na patelni grillowej. W przypadku patelni warto docisnąć, aby kanapka po upieczeniu była płaska i zwarta. Gotową kroimy po przekątnej i podajemy.

Panini jest również fantastyczną alternatywą kanapki szkolnej :) Ale o tym z pewnością czytaliście w drugim numerze magazynu Pasje i Smaki (klik). Jeżeli  jesteście ciekawi innych pomysłów zapraszam do lektury. 
A teraz życzę smacznego.
Ilona


piątek, 4 października 2013

Udko z kurczaka z ziemniakami i cukinią. Garnek rzymski




Podczas rozmowy o sporcie i dietach naszła mnie niesamowita ochota na danie zapiekane w garnku rzymskim. Dania z tego glinianego naczynia smakują nieziemsko i są zdrowe, co dodatkowo podnosi ich punktację. Na rynku jest wiele garnków, są nawet elektryczne. Ja uważam, że glina ma swój urok i z pewnością dodaje smaczku.
Jak do mnie trafił?? Szukałam garnka rzymskiego długo. Nie ukrywam, że miała również znaczenie cena. Koleżanka przesłała mi link do sklepu Pana Mariusza. Zakupiłam garnek i tak zakochałam się w pracach tego człowieka. Mistrz w swojej dziedzinie i tak zaczęła się nasza współpraca.
Kto jeszcze nie ma takiego garnka musi sobie go sprawić. Dania warte grzechu. Poza tym niedługo święta :) Czas pisać listy do Świętego Mikołaja :)





Uda z kurczaka z ziemniakami i cukinią 
zapiekane w garnku rzymskim
Potrzebne będą:

  • 4 uda z kurczaka
  • 1 kg ziemniaków
  • 2 małe cukinie
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 gałązki świeżego rozmarynu + 1 dodatkowa
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie oliwa
Przygotowanie posiłku zaczynamy od zanurzenia glinianego garnka w wodzie minimum na pół godziny.
Zaczynamy szykowanie dania.
Siekamy rozmaryn i czosnek drobno, doprawiamy solą, mieszamy z 1 łyżeczką oliwy. Uda z kurczaka myjemy, osuszamy i oddzielamy skórę od mięsa, ale ostrożnie i nie do końca, tworzymy coś na kształt kieszonki, w którą wkładamy wcześniej przygotowaną mieszankę. Dokładnie rozprowadzamy po całości cienką warstwą i naciągamy skórę. W razie potrzeby możemy skórę "przymocować" wykałaczką.
Tak przygotowane solimy i pieprzymy z obu stron.
Czas na warzywa. Cukinię myjemy i kroimy w łódeczki długości około 5 cm. Tak samo przygotowujemy ziemniaki. Oba warzywa solimy, można również delikatnie skropić oliwą.
Do namoczonego garnka wkładamy kolejno ziemniaki, cukinię i uda , plus dodatkowa gałązka rozmarynu.
Jeżeli zaczynamy przygodę z garnkiem, dno można skropić oliwą, ale nie jest ot konieczne.
Piekarnik ustawiamy na 200 stopni i wkładamy do jeszcze zimnego nasz garnek rzymski z zawartością. Po około 1,5 godziny nasz idealny posiłek gotowy.
Smacznego 

Czy macie już doświadczenia z garnkiem rzymskim, a może dopiero zaczynacie. Piszcie, jestem ciekawa Waszych opinii. Będzie mi również miło jeżeli polubicie moją fanstronę na faceboku.
Tym czasem ściskam gorąco 
Ilona



piątek, 28 czerwca 2013

Tadżin - można się zakochać




 post sponsorowany

Lato już się zaczęło i pogoda też przyjemna, więc nasza altanka przeżywa coraz większe oblężenie. Obiad zjedzony z rodzinką na świeżym powietrzu to prawdziwy luksus. A do tego taki obiad.

Wiele osób wie o tym, że jestem fanką kuchni marokańskiej, więc nikogo nie zdziwiła propozycja sprawdzenia i ugotowania obiadu w pięknym tadżinie, ręcznie wykonanym przez Pana Mariusza. To nie pierwsze naczynie, wypełniające przestrzenie mojej kuchni, które wyszło spod niesamowicie zdolnych rąk tego artysty. Posiłki z tego garnka, choć nie raz robione, są dla mnie za każdym razem kulinarnym odkryciem. Poezja smaku na wysokim poziomie. Poza tym, to bardzo zdrowe gotowanie, które powinno zagościć w każdym domu. 
Tym przepisem obalam mit, że zdrowe jedzenie jest niesmaczne.

Tadżin (tajine), to arabskie naczynie, w którym pieczemy nad rozżarzonym węglem lub drewnem, w domu gotuję na kuchence gazowej. Na palnik kładę stalową blaszkę, która ogranicza dostęp płomieni do naczynia.
Tadżin wykonany jest z gliny, może być szlkiwiony lub surowy. osobiście polecam szkliwiony. Nie ma to wpływu na smak potrawy, a z pewnością jest łatwiejszy w utrzymaniu czystości. Poza tym używam wielu aromatycznych przypraw i świeżych ziół, które z czasem naczynie pochłania i to może mieć wpływ na zmianę smaku. Sami marokańscy kucharze polecają szkliwione naczynia, tym bardziej, że zioła w ich kraju mają niesamowitą woń. Tadżin to także potrawa wykonywana właśnie w tym naczyniu i taką właśnie zaprezentuję. 

Ja się do tego przygotować?? 
Naczynie warto zahartować. Przed pierwszym użyciem moczymy przez kilka godzin w wodzie, następnie wlewamy wodę z oliwą i suszymy garnek na maleńkim ogniu. 
Kolejną ważną sprawą jest zaopatrzenie się w stalową blaszkę. Nauczona doświadczeniem, już nigdy o niej nie zapomnę.

Ale wystarczy wykładu:) Zjedzmy coś...


Tadżn z kurczaka z brokułami
Potrzebne będą:
  • 3 udka z kurczaka
  • 1 duży brokuł
  • kasza kuskus
  • 3 gałązki świeżego rozmarynu
  • 4 ząbki czosnku
  • przyprawy marokańskie - kumin, Ras el hanout (mieszanka przypraw)
  • oliwa
  • 2 łyżki masła
Udka myjemy i wkładamy do worka, zasypujemy przyprawami, wlewamy odrobinę oliwy, zgnieciony czosnek i gałązki rozmarynu. Zamykamy (lub zawiązujemy) worek i robimy mięsu masaż, aby przyprawy dokładnie je obtoczyły. Tak przygotowane wkładamy do lodówki na minimum pół godziny.
Brokuły myjemy i dzielimy na różyczki. 
W misce tadżin układamy zamarynowane mięso, zalewając marynatą z woreczka. Przykrywamy i wstawiamy na maleńki ogień (z blaszką). Po około 20 minutach dokładamy różyczki brokuła i posypujemy niewielką ilością kuminu, wstawiamy na kolejne 20 - 30 minut. Czas duszenia się naszego obiadu uzależniony jest o wielkości mięsa. Warto sprawdzić.
Kaszę kuskus wsypujemy do miski, przyprawiamy mieszanką przypraw ras el hanout, dokładamy masło, zalewamy wodą i mieszamy. Dalej postępujemy według informacji na opakowaniu. Ja zrobiłam to około 5 minut przed podaniem dania.
Mięso z brokułami podajemy w tadżin. Nie ma potrzeby przekładania, a to dodatkowa dekoracja stołu, zaś przykryte dłużej utrzymuje ciepło.

Najpiękniejszy z tej potrawy jest zapach. Warto urozmaicić naszą kuchnię o nowe, ciekawe smaki. Tadżin jest rewelacyjny, do tego pięknie wykonany. Sami musicie się przekonać. W internetowym sklepie Pana Mariusza jest masa cudownych garnków, misek, dekoracji i innych pięknych rzeczy. Do tego w zaskakująco przystępnych cenach. Musicie zrobić zakupy.

A teraz do kuchni... na tym daniu nie skończę eksperymentów z tym naczyniem.
Ściskam Ilona

źródła: 








piątek, 17 maja 2013

Tortilla z dodatkami



Kolejny upalny dzień mija. Osobiście spędziłam ją dość leniwie. Nawet gotować mi się nie chciało. Jutro muszę zaległości kulinarne nadrobić. Rodzinka się obrazi śmiertelnie jak nie będzie czegoś słodkiego do kawy i mięska na obiad. 
Choć przyznam szczerze, że po głowie tarta ze szpinakiem i zielonymi szparagami mi chodzi.
I tak chyba zrobię. Za to dzisiaj kupiłam gotowe tortille i to właśnie zrobiła. Wiem... wstyd, że z gotowca. Następnym razem przygotuję, je sama. Obiecuję.



Tortilla z kurczakiem i sałatą
Potrzebne będą:
  • Tortille - 8 szt
  • mix sałat: roszponka, cykoria, radicchio, endywia, rukola 
  • pomidorki koktajlowe
  • około 16 plastrów sera żółtego
  • pierś z kurczaka
  • koperek
  • przyprawa do mięsa drobiowego (TU przepisz)
Pierś z kurczaka myjemy posypujemy przyprawą i pieczemy owiniętą w folię aluminiową około 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Tortillę podgrzewamy z na suchej patelni z obu stron nakładając 2 plastry sera, żeby się rozpuścił. Na gotową tortillę układamy sporą garść sałaty, pomidory pokrojone w dość grube plastry, pierś z kurczaka pokrojoną w paski i całość posypujemy sporą ilością posiekanego koperku. Składamy na pół i gotowe.
Smacznego
Osobiście kupuję gotowy miks sałat i rukolę oddzielnie, zjadamy jej sporo, ponieważ to nasz ulubiony gatunek zieleniny.

A teraz życzę miłej nocy. Jutro czeka mnie dzień pełen wrażeń.
Ściskam Ilona 







sobota, 11 maja 2013

Chrupiące skrzydełka z kurczaka





Moja rodzinka bardzo lubi skrzydełka z wszystkim dobrze znanego Fast foodu. Niestety dla mnie są za ostre i nie bardzo mogę je zjadać. Postanowiłam więc wykonać własną wersję bardzo chrupiących skrzydełek. Z własną mieszanką przypraw. Są smaczne i zdrowe bo pieczone bez tłuszczu, co dodatkowo obniża ich kaloryczność. To jest piękne jak ma się duży apetyt, a do zrzucenia jeszcze naście kilogramów :)
Taka przekąska jest również doskonała na zimno. Wezmę kilka na piknik i wszyscy będą zadowoleni.
A teraz przepis.


Chrupiące skrzydełka z kurczaka
Potrzebne będą:

  • 6 całych skrzydełek z kurczaka (oczywiście z ekologicznej hodowli)
  • mąka pszenna
  • bułka tarta
  • 2-3 jajka od szczęśliwych kurek
  • 3-4 łyżeczki przyprawy do mięsa drobiowego (TU przepis)
Skrzydełka kurczaka dzielimy na kawałki, myjemy i osuszamy. Szykujemy 3 miski. W pierwszej mieszamy dokładnie mąkę z mieszanką przypraw, w drugiej roztrzepujemy jaja, w trzeciej wsypujemy bułkę tartą (najlepiej samodzielnie przygotowaną). Skrzydełka dokładnie obtaczamy w mące, potem jajku i bułce tartej. Delikatnie układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Tak przygotowane skrzydełka wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 40 minut.
Czas przygotowania jest na tak zwane oko. Należy sprawdzać, czy mięso nie jest surowe.
Pyszota.



Do tego sosik, sałatka... czegóż chcieć więcej. Pyszne, zdrowe i chrupiące. Myślę, że to doskonała alternatywa tłustego fast foodu.
Czy przypadły Wam do gustu moje skrzydełka??
Piszcie, a może macie własne propozycje domowego fast foodu. Chętnie przygotuję go dla Was w nowej, ciekawej kategorii "Gotuj z Gościem".
To fajny pomysł, na który wpadłam podczas jednej z ciekawych rozmów.
Przesyłajcie swoje ulubione przepisy, a wykonam je specjalnie dla Was, według Waszych wskazówek. Oczywiście przedstawię Was i napiszę kilka słów, zgodnie z Waszą sugestią.

Czekam na ciekawe przepisy magicznaszuflada@gmail.com.
Ściskam Ilona