środa, 9 lipca 2014

Lemoniada tradycyjna

lemoniada tradycyjna, lemoniada klasyczna, lemoniada napój


Muszę przyznać, że różne napoje obecnie chodzą mi po głowie. To łączę zioła z owocami, to przyprawy z ziołami, odrobinę pikanterii, ciutkę słodyczy, lawenda, rozmaryn, bazylia. I powiem szczerze, czegoś mi zabrakło... KLASYKI. Lemoniada to nic innego niż połączenie cytryny z wodą. Cudowne orzeźwienie w prostej postaci, ale nie byłabym sobą, gdym nie dodała listka mięty do ozdoby :)
Zapraszam na tradycyjną lemoniadę, orzeźwienie idealne.


Lemoniada klasyczna
Składniki:
  • 2-3 cytryny
  • 2-3 limonki
  • 1,5 litra wody mineralnej lub ostudzonej przegotowanej
  • 2-3 łyżeczki cukru 
Limonki i cytryny myjemy, przekrawamy na pół. Po jednej połowie owocu odkładamy, kroimy na małe kosteczki i wkładamy do zamrażalnika. Z pozostałych wyciskamy sok i wlewamy do dzbanka. Następnie zalewamy wodą, słodzimy do smaku i mieszamy. Przed podaniem wkładamy nasze zamrożone cytrusy i kostki lodu.
Ciekawym pomysłem jest zamrożenie w odrobinie wody małych plasterków cytryny.

Proste i niesamowicie smaczne. Oczywiście wszelakie ulepszenia mile widziane, ale każdy z nas powinien znać smak klasyki. Na moim blogu znajdziecie różne lemoniady, napoje, czy kompoty, wszystkie te propozycje są doskonałe na tak cudowne dni.
Życzę pięknych i upalnych chwil oraz zabawy z napojami.
Ściskam Ilona 

Kawa mrożona


kawa mrożona, napoje chłodzące, napoje na upały, kawa, herbata, czekolada


Boskie upały, więc czas na wszelakie napoje chłodzące. Przeróżne lemoniady, soki, drinki, kawy czy herbaty, wszystko można prawie zrobić w wersji orzeźwiającej, więc myślę, że przez jakiś czas będę podsuwała Wam ciekawe pomysły na orzeźwiające trunki. Zacznę od kawy - bo niestety nałogowcem jestem i uwielbiam ją w każdej postaci i o każdej porze dnia i nocy. Na blogu znajdziecie kilka przepisów na kawę, z całą pewnością będą  się powiększać zasoby tej kategorii. Ale do rzeczy.


Kawa mrożona
Składniki:
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 500 ml mleka
  • 3 łyżeczki czekolady w proszku lub słodkiego kakao
  • 1-2 łyżeczki syropu klonowego
  • szklanka kostek lodu
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • opcjonalnie: starta, gorzka czekolada do dekoracji
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera kielichowego i miksujemy. Lód powinien pokruszyć się na drobne kawałki schładzając i ubijając naszą kawę. Gotową przelewamy do wysokich szklanej i podajemy ze słomką, posypując całość startą, gorzką czekoladą.

Pewnie zauważyliście bez na zdjęciu :) Heh tak, tak, zdjęcie zrobione już dawno, ale myślę, że czas najwyższy poczęstować się taką wspaniałością. Jeżeli macie problemy z laktozą, można użyć mleka sojowego, ryżowego lub niską zawartością laktozy

Gorąco zapraszam do śledzenia mojego bloga. Możecie zapisać się do newslettera, dzięki mailom nie przegapicie żadnego chłodzącego przepisu. 
Ściskam Ilona 








poniedziałek, 7 lipca 2014

Sałatka z homara



Czy uwierzycie, że to już 200 post? WOW. Kiedy zaczynałam pisać tego bloga nie spodziewałam się, że ktoś go będzie czytał, ktoś korzystał z moich przepisów. To niesamowite. Długo zastanawiałam jaki przepis umieścić, jako ten dwusetny. Chciałam, żeby był wyjątkowy. Dla mnie taki jest. Pamiętacie homara, którego dla Was łowiliśmy? Po pewnym czasie zdecydowaliśmy, że zaproponujemy sałatkę, prostą i doskonałą w smaku. Choć nadal uważam, że mięso homara jest idealne bez dodatków. 


Sałatka z homara
Składniki:
  • mięso ugotowanego homara (przepis na homara)
  • około 7 truskawek
  • garść rukoli
  • 1 nektarynka
  • opcjonalnie: sok z 1 cytryny

Owoce i sałatę myjemy, osuszamy. Sałatę układamy na salaterce, następnie kładziemy duże kawałki ugotowanego homara, pokrojone na ćwiartki truskawki bez szypułek oraz plasterki nektarynki. Dobrze, żeby nie była zbyt dojrzała, doda chrupkości naszej sałatce. Jeżeli lubimy, jako sos można użyć soku z cytryny. 

Gotowe. Sałatka z homara, prosta, idealna i doskonała w smaku. Musicie ją wypróbować. To wyjątkowy smak, który długo będę pamiętała, dlatego na ten przepis postawiłam swój wybór. Zerknijcie również na film z tym morskim potworem, ułatwi Wam przygotowanie.
Kochani bardzo Wam dziękuję za towarzystwo i mam nadzieję, że nadal będziecie ze mną. To również czas na kolejny krok. Już wkrótce nowy, lepszy adres www :)
200 spotkań na blogu - NIESAMOWITE!
Ściskam Ilona

sobota, 5 lipca 2014

Aromatyzowany cukier puder




Dzisiaj mamy cudownie upalny dzień. Moje biuro i kuchnia na stałe przenoszą się do altany. Uwielbiam tą porę roku. Wiaterek delikatnie chłodzi, a zimna lemoniada spełnia obecnie rolę boskiego napoju. Super. To jest właśnie to :) Aż miło popracować. 
Od pewnego czasu działam w temacie kwiatowym. Przerabiam płatki dzikiej róży, kwiaty lawendy, jaśminu i innych, na kilka sposobów. TUTAJ możecie znaleźć przepisy z różnościami na bazie dzikiej królowej kwiatów, będzie ich coraz więcej. 
Do owej bazy dołączy cukier puder. Który robi się bardzo prosty sposób. 

Pamiętacie wpis o cukrze aromatyzowanym??
Jeżeli nie - przypominam (KLIK)



Cukier puder aromatyzowany płatkami dzikiej róży
Składniki:
  • 1 szklanka cukru aromatyzowanego (przepis)
Cukier wsypujemy do czystego, elektrycznego młynka do kawy lub małego miksera. Miksujemy do czasu, aż cukier uzyska odpowiednią strukturę pyłku. 
Przechowujemy w słoiczku, w suchym miejscu. 

Aż śmiesznie się pisało tak rozbudowaną recepturę, heh:) Polecam również aromatyzowanie innymi kwiatami, np. lawendą, piwonią czy bzem. Warto poszukać aromatyczne i jadalne kwiaty i zrobić inne wersje. Taki puder jest idealny do ozdabiania babeczek, czy posypywania babki. Może być również świetnym prezentem dla osób, które lubią takie oryginalne smaczki. Polecam. 
Ściskam Ilona 

piątek, 4 lipca 2014

Cukier z płatkami dzikiej róży





Siedzę sobie na tarasie i zastanawiam się co by tutaj zrobić. A w tak zwanym między czasie, podczas kombinowania innych receptur, wstawię dla Was przepis bardzo prosty, a jakże przydatny w kuchni.
Mamy sezon na kwiaty dzikiej róży, więc korzystam ile się da. Przygotowałam cukier niesamowicie pachnący.


Cukier z płatkami dzikiej róży
Składniki:
  • 2 szklanki cukru gruboziarnistego (rafinowanego)
  • 1 szklanka płatków dzikiej róży
Płatki dzikiej róży oczyszczamy. Możemy opłukać zimną wodą, ale należy dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Tak przygotowane płatki wrzucamy do miksera i siekamy na drobne kawałki. Następnie wrzucamy cukier i kilkoma ruchami (pulsująca opcja miksera) łączymy cukier z płatkami. Należy uważać, aby zbyt nie rozdrobnić cukru. Sok z płatków delikatnie go zabarwi na różowo.
Tak przygotowany cukier wysypujemy cienką warstwą na blasze do pieczenia lub dużym talerzu i odstawiamy na około 24 godziny do wyschnięcia.
Moja rada: Warto od czasu do czasu przemieszać widelcem, ponieważ mogą powstać grudki i ciężko później rozdrobnić. Cukier najlepiej przechowywać w papierowych torebkach w suchym miejscu.

Do czego używam? Różnie, można słodzić herbatę, można posypać babeczki, można użyć do ciasta, albo uatrakcyjnić nim smak truskawek z jogurtem.
To bardzo fajny pomysł i warto zrobić odrobinę zapasów. 
Pomału zaczyna brakować mi płatków haha, muszę koniecznie nazbierać, póki sezon ... Potem poczekamy na owoce :)
Ściskam Ilona 

czwartek, 3 lipca 2014

Karmelowa tarta z mango





Od kilku tygodni myśli moje krążą wokół Dnia Restauracji, który przypada 17 sierpnia i bardzo chcę ją otworzyć. Natomiast od paru dni eksperymentuję w kuchni, tworząc różne smakołyki, które w owej restauracji mogłabym serwować. Są nektary, lemoniady, paszteciki, tarty i inne cuda. Nie wszystko nadaje się do restauracji, ale skoro wyszło bardzo smaczne, czemu by nie podzielić się z Wami przepisem. 
Dlatego właśnie dzisiaj będzie tarta, został jeszcze kawałek, a przyznam, że wyszła strasznie smaczna i okrutnie słodka. A przepis podejrzałam w programie telewizyjnym. (KLIK)


Tarta karmelowa z mango
Składniki:
  • gotowe ciasto francuskie
  • około 100g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 1 dojrzałe mago
  • opcjonalnie: prażone słupki migdałowe
Jeszcze suchą patelnię z grubym dnem (w której można piec) odrysowujemy na cieście francuskim. Ciasto odkładamy na bok. Następnie dno smarujemy bardzo grubą warstwą masła, posypujemy cukrem i układamy słupki z obranego mango. Całość wstawiamy na niewielki ogień, na czas, aż cukier się rozpuści tworząc karmel, a mango będzie miękkie. Należy uważać, aby karmel się nie przypalił, w tym celu można pokręcić patelnią (raczej nie mieszać, ponieważ cukier może się skrystalizować). 
Kiedy będzie już gotowe odstawiamy do ostygnięcia, po czym przykrywamy ciastem francuskim i wstawiamy na 20 minut do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C. 
Gotowe ciasto przykrywamy talerzem i szybkim ruchem obracając, przekładamy z patelni na talerz. Trzeba uważać na gorący karmel. Posypujemy prażonymi migdałami dla smaku i dekoracji. 

Gotowe. Aby pokazać jak proste jest to ciasto najlepszy byłby filmik, niestety tym razem nie udało mi się nakręcić. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja i nadrobię zaległości. 
Myślę, że spodoba Wam się ten pomysł, mi bardzo przypadł do gustu. 
Ściskam Ilona 




niedziela, 29 czerwca 2014

Keczup




Nie wiem dlaczego, ale od dzieciństwa pomidor kojarzył mi się ze słońcem. Mój dziadziuś miał dwie szklarnie w których rosły soczyste, niesamowicie słodkie i pachnące pomidory. Były też papryczki, ogórki a nawet coś w rodzaju rodzynek. Za szklarnią grządki wypełnione marchewkami, sałatą, fasolką szparagową, obowiązkowo szpinakiem, nawet  pamiętam, że można było, gdzieś pod płotem, wykopać ziemniaki. To jest moje dzieciństwo. Sielsko i kolorowo. Poza tym sad wypełniony owocami wszelakimi. I tu zaskoczę wszystkich. Wychowałam się w mieście. Taki mały raj stworzył mój dziadek, na tyłach swojego domu. Teraz po ..dziestu latach chciałabym stworzyć mini raj dla siebie i swojej rodzinki. I choć wiem, że nie będę miała wielkich szklarni, i tylu grządek, to cieszę się jak w moich skrzyniach pachną zioła, w mini inspekcie rosną krzaczki pomidorów, a na grządce cukinia i inne zielone dobra. Sad pozostał, choć wiele drzew owocowych zostało zastąpionych brzozami, czy sosną. 
Ale się rozpłynęłam we wspomnieniach. A to wszystko dlatego, że chciałam się z Wami podzielić przepisem na domowy keczup. Wykonany z pomidorów rosnących w przydomowych ogródku. 


Keczup domowy
Potrzebne będą:
  • 1 kg bardzo dojrzałych pomidorów
  • 1 duża cebula
  • 2 słodko winne jabłka
  • 2 łyżki papryki wędzonej w proszku
  • 1/2 szklanki octu jabłkowego (przepis)
  • 3 ząbki czosnku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 1 łyżeczka soli selerowej (używam Przyprawy Świata)
  • 1 łyżeczka cukru
Pomidory obieramy ze skóry i wycinamy zielone, twarde części. Jabłka obieramy ze skórki i wycinamy gniazda nasienne. Cebulę  i czosnek również obieramy. Wszystko wrzucamy do blendera kielichowego i miksujemy bardzo drobno. Całość przelewamy na patelnię i smażymy na małym ogniu, aż zredukuje się większość płynu. Następnie dolewamy ocet i ponownie czekamy na redukcję płynu. Kiedy całość delikatnie zgęstnieje wrzucamy wszystkie przyprawy, posiekane bardzo drobno listki tymianku, mieszamy i czekamy, aż nasz keczup uzyska satysfakcjonującą nas konsystencję. W razie potrzeby doprawiamy według upodobań. Gorący przelewamy do słoików. Po ostygnięciu pasteryzujemy około 15 minut od zagotowania.

Prawda, że smaczny pomysł. Dla mnie to keczup idealny. Wykonuję, go w bardzo różnych wersjach. A zimą, można wykonać swój keczup z pomidorów puszkowych. Na ten pomysł wpadła moja koleżanka i właśnie do niej zapraszam po przepis KLIK.
Ściskam Ilona