Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bakalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bakalie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2014

Bananowy keks

keks bananowy, bananowe ciasto, chlebek bananowy, banany, przepis z bananem



Czy też Wam się zdarza, że nakupujecie bananów, a one zaczynają się karmelizować (czernieć) zanim zjecie?? U mnie, hmm... często. Muszę oduczyć się kupowania hurtowej ilości tego owocu. Na bieżąco Ilona, na bieżąco :) Ale nie ma tego złego, czego bym nie wymyśliła, a dokładniej moja siostra. Zrób ciasto. A ponieważ chlebek bananowy już piekłam, postanowiłam zrobić keks, który nie za często gości u nas. A to przepis, który spisywałam wsypując składniki do miski haha.


Bananowy keks
Potrzebne będą:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 dojrzałe banany
  • 2 jajka od szczęśliwych kurek
  • 1 szklanka cukru
  • 125 g margaryny 
  • 1/4 szklanki rodzynek
  • 2 łyżki kandyzowanych skórek pomarańczy
  • 3 łyżki posiekanych migdałów
  • 2 łyżki amaretto
Jajka ubijamy z cukrem, następnie dokładamy przesiana mąkę z proszkiem do pieczenia. Kiedy składniki zaczną się łączyć dokładamy miękką margarynę, rozgniecione widelcem banany. Na końcu wsypujemy bakalie i amaretto. Miksujemy, żeby się połączyły składniki.
Gotowe ciasto przekładamy do wysmarowanej i posypanej kaszką keksówki (26cm)
Pieczemy około 1 godziny w 180 stopniach C, do tak zwanego "suchego patyczka".
Ciepłe ciasto posypujemy cukrem pudrem lub polewamy czekoladowym sosem i posypujemy migdałami dla dekoracji,

Muszę przyznać, że ciasto mega smaczne, a z masełkiem i mleczkiem.........
Ciekawa jestem co Wy sądzicie, Miłego dnia
Ściskam 
Ilona ♥
Ps. Czy Wam też kesks kojarzy się z Bożym Narodzeniem

poniedziałek, 26 maja 2014

Daktylowe bajaderki



Dzisiaj piękny dzień... Święto Wszystkich Mam, moje również, z czego jestem bardzo dumna. Dostałam laurkę doskonałą i wybieram się na spacer z synkiem. 
Tym czasem proponuję przepis-prezent. Słodki, czekoladowy i w kształcie serduszka. Właśnie dla Twojej Mamusi. Zabawy może troszeczkę jest... ale warto, dla tego jedynego uśmiechu. Zabierajmy się już teraz.


Daktylowe bajaderki serca
Potrzebne będą:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jaja od szczęśliwych kurek
  • szklanka suszonych daktyli
  • 4-5 łyżek kwaskowatego dżemu (np. wiśniowy lub z mirabelek)
Czekoladę rozpuszczamy i odkładamy do ostygnięcia. 
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem pod koniec dosypujemy mąkę i proszek do pieczenia. Dokładamy 4 łyżki rozpuszczonej wcześniej czekolady i mieszamy, aby masa była jednolita. Przed wstawieniem blachy do piekarnika całość łączymy z białkami, tak, aby nie straciły swojej puszystości. Ciasto wylewamy na wyłożoną papierem, płaską, dużą blachę.
Pieczemy 15 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza. Po tym czasie sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest gotowe.
Wyjmujemy i odkładamy do ostygnięcia. 
Schłodzone ciasto, kruszymy do miseczki, dokładamy dżem w takiej ilości, żeby zespoiło ciasto i dokładamy pokrojone w kostkę daktyle. Mieszamy.
Pozostałą rozpuszczoną czekoladą smaruje dość grubo dno foremek w kształcie serca (około 2-3 mm), kiedy czekolada zastygnie, foremkę wypełniamy ciastem i ugniatamy, aby pobyć się powietrza. 
Wkładamy do lodówki na 30 minut.
Gotowe bajaderki ostrożnie wyciągamy z foremek.

Teraz możemy ozdobić lukrem, kwiatkami i podarować ukochanej Mamie.
Takie bajaderki można dać ukochanej osobie, bez okazji - też będzie jej bardzo miło.
Tym czasem uciekam na lody z synkiem. 
Ściskam 
Ilona 


czwartek, 23 stycznia 2014

Blok z owoców suszonych i bakalii




Ostatnimi czasy, coraz częściej wyszukuję zdrowszych wersji smakołyków. Choć przyznaję, że zdecydowanie nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Nie mam w sobie takiej siły i mobilizacji, zaś na prowadzenie dwóch skrajnych kuchni najzwyczajniej nie mam czasu.
Szperając w czeluściach internetu (coraz częściej podoba mi się to sformułowanie, co zauważycie po moich tekstach) natknęłam się na ciekawy przepis z wykorzystaniem owoców suszonych. A, że mam ich całkiem sporo, bo lubię, zrobiłam. Mimo wielu prób na zdrowych, domowych batonach musli, niewiele wyników mnie zadowoliła. To była kolejna i strasznie mi się spodobała. Z całą pewnością będzie inspiracją do kilku moich przepisów. Oto jeden z nich.



(źródło inspiracji)

Blok z suszonych owoców i płatków pszennych
Potrzebne będą:
  • 200 g błyskawicznych płatków pszennych
  • 300 g owoców suszonych, np. daktyle, figi, śliwki, żurawina
  • 100 g bakalii, np. migdały blanszowane, rodzynki, orzechy włoskie
  • 1-2 łyżki syropu klonowego
  • 3 jajka od szczęśliwych kurek
  • 1 łyżka ekstraktu kawowego (przepis)
  • opcjonalnie: 2 kostki gorzkiej czekolady
Owoce kroimy na kawałki, wrzucamy do miski. Dokładamy bakalie, dosypujemy płatki i mieszamy. W oddzielnej miseczce jaja łączymy z ekstraktem i syropem klonowym. Gotową miksturą zalewamy owoce z bakaliami i płatkami dokładnie mieszamy i przekładamy do blachy (keksówki) mocno ugniatając. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 15-20 minut. Kiedy blok wystygnie, możemy go przyozdobić rozpuszczoną, gorzką czekoladą.

Prawda, że to proste. Składniki możemy dokładać różne, w zależności od naszych upodobań. To jedna z moich propozycji. Wypróbujcie ten przepis i koniecznie napiszcie jak Wam smakował.
Ściskam gorąco Ilona




piątek, 17 stycznia 2014

Palmiery z makiem i bakaliami



Jakiś czas temu zasmakowałam się w palmierach. Wersję wytrawną, z niesamowicie smaczną pastą z oliwek serwowałam kilka przepisów wcześniej (KLIK). Dzisiaj poczęstuję wersją słodką. Jest to świetny pomysł, jeżeli niespodziewanie wpadną do nas przyjaciele na popołudniową herbatkę.
W mojej lodówce zawsze jest gotowe ciasto francuskie. To podstawowy półprodukt, który nie raz ratował moje dobre imię. Przecież u mnie zawsze musi być coś do herbatki :)



Palmiery z makiem i bakaliami
Potrzebne będą:

  • gotowe ciasto francuskie
  • masa makowa
  • garść rodzynek
  • garść płatków migdałowych
Ciasto francuskie rozwijamy, smarujemy całość masą makową i posypujemy bakaliami. Następnie zwijamy z obu stron, do połowy, tworząc podwójnego ślimaka. Gotowy rulon kroimy na 1,5 cm kawałki i układamy na blasze.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni i wstawiamy palmiery. Pieczemy około 20 minut, do momentu, aż urosną i się zarumienią.

Czyż nie jest to proste rozwiązanie. Polecam gorąco. Piszcie koniecznie z jakimi smakami Wam przypadły do gustu palmiery. Czekam na Wasze komentarze.
Ściskam Ilona